Niedawno liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska po raz pierwszy przybyła z oficjalną wizytą do stolicy Ukrainy. Po rozmowach z Cichanouską, która w 2020 walczyła o fotel prezydenta, minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha oświadczył, że jego kraj widzi przyszłą demokratyczną Białoruś jako część Trójkąta Lubelskiego wraz z Polską i Litwą.
Z kolei prezydent Wołodymyr Zełenski napisał: "Wszyscy popieramy dążenia narodu białoruskiego do uwolnienia się od rosyjskiej ingerencji i wiemy, że Rosja próbuje obecnie jeszcze bardziej wciągnąć Białoruś w wojnę przeciwko Ukrainie".
Zbliżenie białoruskiej opozycji z Kijowej skomentował dyktator Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Fragment nagrania z jego wypowiedzią opublikował w sieci białoruski opozycjonista Paweł Łatuszka.
– Cichanouska, Łatuszka mówią, że zostali "zaproszeni". Cieszę się, że zostali zaproszeni i dziękuję Rosjanom, którzy to zauważyli, bo ja słyszałem o tym w RTR (państwowy nadawca telewizyjny w Rosji – red.) – zaczął Łukaszenka. – Dobrze, że przyjrzeli się naszej tak zwanej opozycji. To wcale nie jest opozycja, to bandyci. I liczą na to, że wyszkolą bojowników spośród Białorusinów, Ukraińców, Polaków, a nawet Litwinów, którzy następnie wkroczą i zajmą jakiś ośrodek regionalny! – mówił przywódca.
Zełenski zdecydował. Cichanouska komentuje nałożenie sankcji na Białoruś
W kwietniu prezydent Zełenski poinformował, że podpisał kolejny pakiet sankcji ukraińskich skierowany przeciwko podmiotom znajdującym się na Białorusi.
"To sygnał dla wielu naszych partnerów, gdzie należy wywierać presję, aby zmniejszyć skalę i intensywność tej wojny. Białoruś nie może zostać wciągnięta w tę wojnę. Nie może dojść do operacji przeciwko innym krajom europejskim. A wojna Rosji przeciwko Ukrainie musi zakończyć się godnym pokojem" – napisał ukraiński prezydent.
Decyzję Zełenskiego o nałożeniu sankcji na jej własny kraj popiera liderka białoruskiej opozycji.
"Nacisk na reżim i jego sojuszników jest niezbędny, aby zatrzymać tę wojnę. Białoruś nie może być wykorzystana jako baza wypadowa dla Rosji. Nasz naród dokonał wyboru: nie chcemy wojny i solidaryzujemy się z Ukrainą. Wolna Białoruś jest niezbędna dla sprawiedliwego i trwałego pokoju w Europie" – napisała Cichanouska w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
Białoruś wyciąga rękę do Polski. "Skorzystają obie strony"
