Bez najmniejszego zaskoczenia i zdziwienia przeczytałem polemiczny ze mną tekst Piotra Semki „I kto tu jest niewidomy?”, dotyczący Ukrainy i relacji polsko-ukraińskich („Do Rzeczy” nr 26/2026). Prawdę mówiąc, jestem zdziwiony, że polemika z moimi poglądami została napisana tak późno. W swoim tekście Piotr Semka zarzuca mi „powtarzanie tezy Kremla o tym, że samo wymyślenie Ukrainy to wymysł Zachodu”, twierdzenie, iż Ukraina jest skazana na banderyzm, a także tworzenie teorii spiskowej, jakoby diabelscy Amerykanie współpracowali z banderowcami w celu rozbicia ZSRS.
Oczywiście największy smaczek ma pogląd, że powtarzam narrację rosyjską. Teza ta sama w sobie jest „narracją”, którą do 2023 r. monopolizowało środowisko PiS, zarzucając wszystkim prorosyjskość, a od czasu stworzenia rządu Donalda Tuska narrację tę próbuje zmonopolizować KO. Moim zdaniem argument ten jest już tak wytarty i zużyty, że posługiwać się nim wypada co najwyżej tak wybitnemu ascecie intelektualnemu, którym jest rzecznik rządu Adam Szłapka.
"Onucyzm” Dmowskiego
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
