Władze PiS przyjęły uchwałę, która zakazuje członkom partii przynależności do stowarzyszeń. Przemysław Czarnek zdradza kulisy wczorajszych wydarzeń. – Nie wiem, ilu ich tam było, natomiast rzeczywiście z dużym zażenowaniem patrzyłem na to, co się dzieje, zwłaszcza kiedy niektórzy moi koledzy, który są z tego stowarzyszenie Rozwój plus, pisali o jakiejś grupie intrygantów – stwierdził w RMF FM.
Poseł podkreślił, że na posiedzeniu prezydium Komitetu Politycznego, byli wszyscy za wyjątkiem Mateusza Morawieckiego. Uchwałę która została podjęta na wniosek prezesa Kaczyńskiego, poparli również zwolennicy Morawieckiego. – Ci, którzy dzisiaj piszą, że to grupa intrygantów, mówią również o Jarosławie Kaczyńskim, Piotrze Glińskim, o Joachimie Brudzińskim, o Adamie Bielanie, o Ryszardzie Terleckim. To jakiś skandal, co się dzieje, ale nie ma wpływu na wszystko – dodał.
Czarnek: Jakieś starcie jest przed nami
– Ten wczorajszy dzień pokazuje, że jakieś starcie jest przed nami. Jeszcze raz powtarzam, byli wszyscy członkowie prezydium Komitetu Politycznego. Nikt nawet jednego słowa nie powiedział przeciwko uchwale. Co więcej, dotychczasowi zwolennicy nurtu Mateusza Morawieckiego w naszej partii byli również za tą uchwałą w wypowiedziach swoich – stwierdził Przemysław Czarnek.
Były minister zaapelował wszystkich polityków PiS "o odrobinę refleksji". – Troszkę lodu dzisiaj przy 32-stopniowym upale. Dzisiaj, kiedy sondaże nam pokazują ostatnie, że mamy 2 pkt. proc. straty do PO… Ostatni sondaż dokładnie tak pokazał, nasze sondaże z poprzedniego tygodnia robione mówiły dokładnie to samo. Ostatnie 3 sondaże pokazują nam wzrost i skracanie dystansu do PO. To robienie tego typu rzeczy jest zupełnie niepotrzebne. Polacy chcą jedności na prawicy i o tę jedność apeluję. Mam nadzieję, że to się wszystko wyjaśni w ciągu następnych godzin - mówił.
Czytaj też:
Horała uderza w Kaczyńskiego: Prawdziwa lojalność nie polega na byciu lizusem Czytaj też:
Kaczyński przerywa milczenie w sprawie konfliktu w PiS. Ujawnił szczegóły
