Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i współlider Konfederacji, odniósł się do zaproponowanej w piątek przez Komisję Europejską rewizji ETS.
Bosak podsumował zaproponowaną przez KE rewizję ETS
"Mówiłem, że tak będzie. Eurokraci się nie cofną. Ich napędem jest fanatyczna pycha. Nie przyznają się do błędu. Będą manewrować. Robić pozorne ustępstwa i nieistotne korekty. Opakowywać to w nowe frazesy. I trzymać kurs" – napisał na platformie X.
Zdaniem Krzysztofa Bosaka "ci którzy mówili, że »nie ma już zielonego ładu« to ignoranci lub kłamcy".
Wanda Buk podsumowała "zmiany" w ETS
Wicemarszałek Sejmu udostępnił wpis doradczyni prezydenta Wandy Buk, która napisała, że w rewizji ETS zapowiadano "ulgę dla przemysłu".
"Po lekturze projektu widać jednak coś innego: kilka ograniczonych ustępstw przy jednoczesnym dalszym rozszerzaniu i zaostrzaniu systemu" – stwierdziła.
Wanda Buk oceniła, że "pierwsza istotna zmiana: spalarnie odpadów komunalnych trafiają do ETS od 2031 r., a od 2034 r. mają rozliczać 100 proc. emisji". "To nowy obowiązek dla samorządów i sektora gospodarki odpadami, którego wcześniej nie było – i który oznacza dodatkowe koszty" – dodała.
Zdaniem doradczyni prezydenta "ETS obejmie również statki o pojemności 400–5000 GT, dotąd pozostające poza systemem, oraz loty biznesowe, w tym prywatne odrzutowce. Mimo zapowiedzi »odciążenia« przemysłu zakres ETS nie jest ograniczany – jest rozszerzany".
Wanda Buk napisała, że "cel redukcji emisji o 90 proc. netto do 2040 roku pozostaje bez zmian". "Niższy współczynnik LRF w latach 2031–2035 nie oznacza złagodzenia polityki. To jedynie przesunięcie większych redukcji na lata 2036–2040" – czytamy.
Pisząc o dodatkowych uprawnieniach stwierdziła, że "tak, ale już nie bezwarunkowo". "80 proc. dopiero po przedstawieniu planu dekarbonizacji, a pozostałe 20 proc. po wykazaniu jego wdrożenia. Najpierw inwestycje, później wsparcie" – dodała.
We wpisie zwróciła uwagę, że "KE mówi o ok. 10 mld euro ulg do 2030 r. dla całego przemysłu UE. Tymczasem Polska ponosi co roku wielomiliardowe koszty związane z ETS-1 i ETS-2. Skala proponowanego wsparcia pozostaje niewspółmierna do obciążeń".
"Jest też zmiana, o której mówi się znacznie mniej. Od 2029 r. progi MSR mają być automatycznie obniżane o 4 proc. rocznie, co będzie stopniowo zaostrzać rynek uprawnień bez potrzeby kolejnych decyzji politycznych" – zauważyła.
Zwracając uwagę na Fundusz Modernizacyjny, Wanda Buk podkreśliła, że "280 mln uprawnień dla 12 państw. Investment Booster: 400 mln uprawnień, częściowo dla biedniejszych krajów". "Brzmi imponująco, ale po podziale między wiele gospodarek trudno uznać to za odpowiedź na skalę wyzwań" – oceniła.
Zdaniem doradczyni prezydenta bilans jest prosty. "Szerszy zakres ETS (odpady, mniejsze statki, loty biznesowe), ostrzejszy mechanizm MSR, niezmieniony cel na 2040 r., a w zamian ograniczone i warunkowe ulgi. To nie jest reforma odpowiadająca na kryzys konkurencyjności europejskiego przemysłu. To raczej korekta wybranych elementów przy jednoczesnym utrzymaniu i rozszerzeniu głównych obciążeń" – napisała.
Czytaj też:
Prezydent Nawrocki chce referendum. Znów złoży wniosek do Senatu Czytaj też:
Bruksela odsłania karty ws. ETS. Co reforma oznacza dla Polski?
