Pod koniec lipca prezydent przyjął ślubowanie od wybranego w czerwcu przez Sejm sędziego Trybunału Konstytucyjnego Sławomira Patyry. Jednocześnie Karol Nawrocki nadal nie zdecydował o przyjęciu przysięgi od Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza oraz Anny Korwin-Piotrowskiej.
Prezydent wyjaśnił, dlaczego zdecydował się przyjąć ślubowanie od sędziego Patyry. – Zdaje się, że sędzia Patyra jest jedynym sędzią, który nie przyrzekał przed kolumną w Sali Kolumnowej. Zachowuje się jak odpowiedzialny człowiek, który jest sędzią, a nie bierze udziału w szopkach, które organizuje pan marszałek – mówił.
Tusk: Dwie instytucje zawiązały coś na kształt spisku
Premier Donald Tusk poinformował w środę o podpisaniu nominacji na asesorów.
– Podpisałem pierwszy z 200 dokumentów. To są nominacje na asesorów. Prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera, mojej konkretnie. To wynika jednoznacznie z Konstytucji – podkreślił szef rząd. – Nie chodzi o prestiż, sprawa może wydawać się na pierwszy rzut oka skomplikowaną procedurą legalistyczną, a tak naprawdę dotyczy nie tylko tej grupy asesorów, młodych ambitnych ludzi, którzy skończyli odpowiednia szkołę, KSSiP, żeby stać się asesorami, a w przyszłości sędziami. To grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie nominowana, mogłaby rozpatrzyć miesięcznie 10 do 11 tys. spraw – dodał.
Szef rządu w tym kontekście zwrócił uwagę na rolę prezydenta Karola Nawrockiego i sytuację w Trybunale Konstytucyjnym.
– Dramat tej sytuacji polega na tym, że dwie instytucje odpowiedzialne za ochronę i respektowanie Konstytucji, zawiązały coś na kształt politycznego spisku, aby tę Konstytucję złamać. TK, ten w składzie nieprawidłowym, używam tej nazwy przez zwykłą uprzejmość, nie ma to nic wspólnego z prawdziwym TK i osobiście pan Święczkowski postanowili odpowiedzieć pozytywnie na zamówienie pana prezydenta Nawrockiego, stwierdzając, że tego typu dokumenty nie wymagają kontrasygnaty premiera – mówił Tusk.
Żurek: Prezydent się poplątał
W podobnym tonie sytuację w Trybunale Konstytucyjnym skomentował na antenie TVP Info minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
– Naprawdę ja bym chciał, żeby budynek Trybunału (...) był znany w Europie jako miejsce o uznanym autorytecie, żebyśmy my nie uciekali przed tymi, którzy łamali prawo, tylko żeby oni stanęli przed odpowiedzialnością prawną. I proszę mi wierzyć, że ten scenariusz jest realizowany – mówił prokurator generalny.
– Ja się spodziewałem nawet, że będzie gorzej. Okazuje się, że jednak prezydent się tu poplątał. Widzieliśmy, że badał życiorysy części sędziów, więc złamał prawo i za to odpowie – dodał.
Czytaj też:
Nominacje Nawrockiego pod znakiem zapytania. KRS wskazuje na Tuska Czytaj też:
Nowo zaprzysiężony sędzia TK nie zamierza orzekać. Podał powód
