Wipler: Czarnek udaje lilję, którą przyniosło UFO

Wipler: Czarnek udaje lilję, którą przyniosło UFO

Dodano: 
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler Źródło: PAP / Albert Zawada
Według Przemysława Wiplera, kandydat PiS na premiera jest niewiarygodny. – Czarnek próbował udawać, że jest liliją, którą wczoraj przyniosło UFO – powiedział.

Przemysław Wipler z Konfederacji skomentował w Polsat News rozłam w Prawie i Sprawiedliwości, a także decyzję o wskazaniu Przemysława Czarnka na kandydata partii na stanowisko premiera. Poseł nie ma dobrej opinii na temat kandydata.

– Ponieważ Przemysław Czarnek próbował udawać, że jest liliją, którą wczoraj przyniosło UFO, a nie gościem, który był ważnym ministrem ważnego resortu, jedną z twarzy rządów Mateusza Morawieckiego i Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził Wipler.

Polityk w ostrych słowach podsumował próby odcięcia się byłego ministra od działań poprzedniej ekipy rządzącej. – Można powiedzieć, taka właśnie lilija nieskalana żadnym złem rządzenia, którego tu nie było, on za nic nie odpowiadał, niczego nie potrafił – powiedział poseł Konfederacji.

Jednocześnie Przemysław Wipler przypomina, że Czarnek popierał rozwiązania, które obecnie sam krytykuje. Jako przykład wskazał Krajowy Systemy e-Faktur. Zaznaczył, że Przemysław Czarnek głosował za jego wprowadzeniem, a dopiero później zaczął ten projekt atakować. Jednocześnie Wipler przyznał, że Czarnek pod pewnymi względami stał się "bardziej strawny", jednak zarzucił mu kopiowanie postulatów. – Ale to, że on próbuje się skleić po nasz elektorat i mówić rzeczy, które mówią moi liderzy, które mówi Konfederacja od początku swojego istnienia, no to zawsze oryginał jest lepszy niż podróbka – mówił gość Polsat News.

Współpraca z Morawieckim?

Odnosząc się do Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego, przedstawiciel Konfederacji jednoznacznie wykluczył poparcie dla Mateusza Morawieckiego jako kandydata na szefa rządu. Zaznaczył, że jest to osoba niemożliwa do zaakceptowania przez wyborców jego partii.

– Jakbym powiedział, że sobie tego nie wyobrażam, to bym nie powiedział prawdy, ale z całą pewnością Mateusz Morawiecki dla naszego elektoratu, dla naszej formacji jest nieakceptowalny na stanowisku premiera. Mam wrażenie z niektórych rozmów z nim, że jeszcze nie do końca do niego to dotarło – podsumował.

Czytaj też:
Morawiecki pisze o "prowokacji". "Ktoś postanowił kupić lajki"

Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także