Brazylia na rozdrożu
  • Piotr WłoczykAutor:Piotr Włoczyk

Brazylia na rozdrożu

Dodano: 
Flavio Bolsonaro (R) i Javier Milei (L)
Flavio Bolsonaro (R) i Javier Milei (L) Źródło: PAP/EPA / ISAAC FONTANA
W Ameryce Łacińskiej powstaje swego rodzaju prawicowa „międzynarodówka”. Pierwsze skrzypce chce w niej grać – z błogosławieństwem Donalda Trumpa – prezydent Argentyny. Czy Brazylia dołączy wkrótce do tego bloku?

N ajbliższe wybory w Argentynie odbędą się dopiero jesienią przyszłego roku, ale Javier Milei cały czas jest na kampanijnym szlaku. A właściwie na kampanijnych szlakach. Swojej własnej kampanii Milei jeszcze wprawdzie nie rozpoczął, ale libertariański prezydent Argentyny cały czas mocno angażuje się w kampanie wyborcze w kolejnych krajach Ameryki Południowej. Szczególnie czerwiec był dla niego pod tym względem emocjonujący. W Kolumbii wyścig o prezydenturę wygrał wtedy prawicowiec Abelardo de la Espriella (zapowiada „wypatroszenie” lewicy), zastępując nietolerowanego przez Donalda Trumpa, mocno lewicowego Gustava Petra (Kolumbijczyk ostro krytykował Trumpa i prowadził zbyt liberalną – zdaniem Białego Domu – politykę wobec karteli narkotykowych), natomiast w Peru do władzy w końcu – za czwartym razem – doszła Keiko Fujimori, córka Alberta Fujimoriego, który rządził tym państwem żelazną ręką w latach 1990–2000 (udało mu się zdławić skrajnie lewicowe partyzantki, ale mocno przy tym ograniczył wolności obywatelskie).

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także