Koalicja Obywatelska pozostaje na pierwszym miejscu w najnowszym badaniu IBRiS dla "Rzeczpospolitej", ale obecny układ poparcia nie pozwoliłby partiom tworzącym obecną większość rządową na samodzielne utworzenie rządu. PiS traci, a Konfederacja zbliżyła się do partii Jarosława Kaczyńskiego na 2 pkt proc.
Z sondażu wynika, że KO może liczyć na poparcie 30,9 proc. respondentów. To wzrost o 2,8 pkt proc. w porównaniu z poprzednim sondażem. Na PiS chce głosować 17,3 proc. badanych, wobec 18,1 proc. miesiąc wcześniej. Konfederacja uzyskała 15,3 proc., co oznacza wzrost o 2,1 pkt proc.
KO prowadzi, ale bez większości. Konfederacja coraz bliżej PiS
Do Sejmu weszłyby także Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 10 proc. oraz Lewica, na którą wskazało 7,7 proc. respondentów. Próg przekroczyłoby również ugrupowanie Mateusza Morawieckiego Rozwój Plus – 6,4 proc.
PSL uzyskało 4,4 proc., a Partia Razem 3,1 proc. Polska 2050 może liczyć na zaledwie 0,2 proc. wskazań. Niezdecydowanych pozostaje 4,8 proc. badanych.
Z symulacji mandatów przeprowadzonej przez prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego wynika, że KO i Lewica, startując w obecnym układzie, mogłyby liczyć łącznie na 192 mandaty, czyli mniej niż wynosi większość w Sejmie.
Wariant wspólnego startu części ugrupowań obecnej koalicji mógłby jednak zmienić układ sił. W scenariuszu powstania wspólnej listy Nowej Lewicy i Razem oraz połączenia PSL z Polską 2050 partie obecnego obozu rządzącego mogłyby uzyskać 231 mandatów.
Prof. Flis: Prawicowe partie mogą przejąć władzę
– Sondaż pokazuje, że koalicja 15 października żegna się z władzą. Chyba że porozumiałaby się z Rozwojem Plus Mateusza Morawieckiego, w co trudno uwierzyć, albo do wyborów poszłaby na trzech listach, czyli lewica poszłaby razem, a Trzecia Droga reaktywowałaby się i przekroczyła próg. Koalicję Tuska może uratować tylko konsolidacja. Prawicowe partie mogą przejąć władzę – powiedział prof. Flis w rozmowie z "Rz".
Sondaż został przeprowadzony w dniach 18-19 września br. na grupie 1070 respondentów metodą CATI (wywiad telefoniczny wspomagany komputerowo).
Czytaj też:
Sondaż: Morawiecki z wyraźną przewagą nad Kaczyńskim
