Podczas obchodów 82. rocznicy wybuchu Słowackiego Powstania Narodowego mówił, że Rosji nie można "demonizować i wypychać z Europy". Odniósł się również do ukraińskiego Panteonu Narodowego i przypomniał o polskich ofiarach ukraińskich nacjonalistów.
Fico: Rosji nie można wypychać z Europy
Robert Fico wystąpił w sobotę podczas uroczystości w Bańskiej Bystrzycy. Premier Słowacji mówił m.in. o przyszłości stosunków Europy z Rosją. – Każde państwo musi szanować uzasadnione interesy bezpieczeństwa innego państwa. Rosję należy krytykować, gdy popełnia błędy, ale nie można jej demonizować i wypychać z Europy – stwierdził. Fico przekonywał również, że pokój i bezpieczeństwo w Europie można osiągnąć tylko z udziałem Rosji.
Słowacki premier od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku trzykrotnie spotkał się z Władimirem Putinem. Jedno ze spotkań odbyło się na Kremlu 9 maja 2026 roku.
"Unia Europejska nie potrzebuje więcej broni i rusofobii"
Fico skrytykował również działania Unii Europejskiej związane z wojną na Ukrainie. Według niego UE jest projektem pokojowym i nie powinna być wykorzystywana jako narzędzie walki przeciwko Rosji. – Unia Europejska nie potrzebuje więcej broni i rusofobii – powiedział.
Dodał, że Unia potrzebuje więcej dyplomacji. Politykę prowadzoną obecnie przez UE wobec wojny na Ukrainie określił jako poważny błąd. – To, co obecnie robi Unia Europejska w kwestii wsparcia wojny na Ukrainie, jest ogromnym błędem strategicznym – oświadczył Fico.
Premier Słowacji o ukraińskim Panteonie Narodowym
Drugim tematem poruszonym przez Ficę była polityka historyczna Ukrainy. Słowacki premier odniósł się do podpisanej przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ustawy dotyczącej Panteonu Narodowego Ukrainy. – Budując pamięć narodową, trudno jest tworzyć panteon osób, których nie da się oddzielić od ideologii faszystowskiej – powiedział Fico.
Premier Słowacji zwrócił przy tym uwagę na zbrodnie popełnione na Polakach i innych cywilach. – Nie da się oddzielić tych osób od faktu, że byli oni częścią Holokaustu, że mordowali tysiące polskich, a także innych cywilów – stwierdził. – Nie można wyciągać banderowców i czynić z nich bohaterów tylko dlatego, że walczyli o niepodległość narodową. Niebezpieczne jest mieszanie ról ofiar i sprawców – dodał premier Słowacji.
Czytaj też:
Morawiecki jedzie na Ukrainę. Uczci pamięć Polaków zamordowanych przez UPA Czytaj też:
Ukraińcy wybrali najwybitniejszych rodaków. Tak w sondażu wypadł Bandera
