Były premier weźmie udział w uroczystościach upamiętniających polskie ofiary zbrodni UPA na Wołyniu oraz polskich żołnierzy poległych w 1939 r.
Uroczystości ku pamięci polskich Ofiar zbrodni UPA
O wizycie poinformował w sobotę Rozwój Plus. Morawieckiemu będą towarzyszyć Michał Dworczyk, Monika Pawłowska, Anna Baluch i Sławomir Skwarek.
"Jutro, 30 sierpnia, Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, Monika Pawłowska, Anna Baluch i Sławomir Skwarek wezmą udział w uroczystościach pamięci polskich Ofiar zbrodni UPA na Wołyniu oraz polskich żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 r." – przekazało w mediach społecznościowych stowarzyszenie.
Uroczystości rozpoczną się o godz. 12 czasu polskiego w Ostrówkach w obwodzie wołyńskim.
Morawiecki stawia warunki w sprawie Ukrainy
W ostatnich tygodniach Morawiecki wielokrotnie zabierał głos w sprawie polityki historycznej Kijowa. Były premier domagał się m.in. uzależnienia postępów Ukrainy w negocjacjach z Unią Europejską od działań dotyczących zbrodni wołyńskiej. – Bez prawdy o Wołyniu, bez ekshumacji i bez końca kultu Bandery nie ma zgody na dalsze negocjacje Ukrainy z Unią Europejską – mówił.
W innym wystąpieniu żądał: "żadnego zamykania etapów negocjacyjnych Ukrainy z UE bez pełnej zgody na prawdę historyczną, ekshumacje i zakończenie kultu UPA, OUN, SS Galizien, Bandery, Szuchewycza, Doncewa, Melnyka i innych zbrodniarzy".
Ukraiński order trafił do muzeum
Morawiecki zdecydował również, że otrzymany od Ukraińców w 2022 roku Order Księcia Jarosława Mądrego przekaże do Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie.
– Niech to odznaczenie stanie się tam symbolem pamięci o dziesiątkach tysięcy niewinnych Polaków bestialsko zamordowanych podczas Rzezi Wołyńskiej. Skoro skorumpowana elita ukraińska nie potrafi, zrobię to za nich – przekazał były premier tuż po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, co wywołało falę zrzekania się wzajemnych odznaczeń zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.
Ostre słowa pod adresem Zełenskiego
Morawiecki krytykował także bezpośrednio Wołodymyra Zełenskiego. Jednym z powodów była zapowiedź utworzenia Ukraińskiego Panteonu Narodowego, w którym mają zostać upamiętnione osoby walczące o Ukrainę na przestrzeni różnych epok. Ogłaszając projekt, Zełenski powiedział, że "nikt, nigdy, nie będzie dyktował, jak mamy żyć, jak mamy mówić, kogo mamy kochać, komu mamy być wdzięczni albo których bohaterów mamy czcić".
Morawiecki uznał te słowa za "kolejny policzek wymierzony Polsce". – Ukraina nie będzie nam mówić, że ludobójcy z UPA i Bandera są "bohaterami", których nikt nie ma prawa oceniać – stwierdził.
Czytaj też:
Historyczny przełom ws. rzezi wołyńskiej. Zidentyfikowano pierwsze ofiary Czytaj też:
Awantura o ekshumacje. Bodnar do dziennikarza: Proszę nie nakręcać opinii publicznej
