Karambol pod Warszawą. Na trasę wyszło stado dzików

Karambol pod Warszawą. Na trasę wyszło stado dzików

Dodano: 
Dzik. Zdj. ilustracyjne
Dzik. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Doğan Alpaslan DEMİR
Na odcinku trasy S2 zderzyło się kilka samochodów osobowych. Kierowcy gwałtownie hamowali przed stadem dzików przechodzącym przez jezdnię. Korek osiągnął około sześciu kilometrów.

Po raz kolejny poważne utrudnienia w Warszawie spowodowane przez dzikie zwierzęta. Tym razem niebezpieczeństwo wystąpiło na Południowej Obwodnicy Warszawy.

W poniedziałek rano na trasie S2 w Wawrze kilka aut zderzyło się na jezdni prowadzącej w kierunku Ursynowa, przed zjazdem na ulicę Patriotów.

Straż Pożarna poinformowała, że zderzyło się pięć samochodów osobowych. Na szczęście nikt nie został ranny. Uszkodzone pojazdy zablokowały jednak lewy pas, co przy porannym zatłoczeniu trasy wywołało duże utrudnienia w ruchu.

Karambol przez dziki

Świadkowie wypadku relacjonowali, że przez trasę przechodziło stado dzików. Kierowcy, którzy zauważyli zwierzęta na jezdni, mieli gwałtownie hamować, chcąc uniknąć potrącenia. W rezultacie doszło do zderzenia kolejnych samochodów.

Reporter warszawskiej TVN Artur Węgrzynowicz, który pojawił się na miejscu, przekazał, że również widział dziki. Zwierzęta znajdowały się w rejonie pomiędzy ekranami akustycznymi a barierą przy jezdni lokalnej.

Korek na trasie do Warszawy

Spowodowany kolizją korek sięgnął około sześciu kilometrów. Problemy dotyczyły przede wszystkim osób jadących S2 w kierunku Ursynowa. Kierowcy musieli zwalniać już w rejonie węzła Lubelska.

Nawet po usunięciu rozbitych samochodów rozładowanie tak dużego zatoru siłą rzeczy musiało w szczycie komunikacyjnym zająć sporo czasu.

O wiele za mały odstrzał

W granicach Warszawy cały czas narasta problem z dzikami. Odstrzał jest zdecydowanie niewystarczający, część mieszkańców nie stosuje się do zasad rekomendowanych przez władze i właściwe służby. Osoby te dokarmiają dziki i nie zabezpieczają odpowiednio śmieci z resztkami. Ponadto, populacja dzików w miastach rośnie w tempie geometrycznym.

Zwierzęta stanowią zagrożenie zarówno po lewej, jak i prawej stronie Wisły. Można się na nie natknąć w szczególnie w pobliżu terenów zielonych i kompleksów leśnych, ale wychodzą też do ścisłego centrum.

Czytaj też:
Atak dzika w Krakowie. 13-miesięczna dziewczynka trafiła do szpitala
Czytaj też:
Po centrum polskiego miasta biegał niedźwiedź. "Ostrzegam od miesięcy!"

Źródło: Warszawa w Pigułce
Czytaj także