Klimczak zapowiada radykalne zmiany. Kierowcy stracą prawo jazdy

Klimczak zapowiada radykalne zmiany. Kierowcy stracą prawo jazdy

Dodano: 
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak Źródło: PAP / Albert Zawada
Kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowo-drogowy przy czerwonym świetle, ma stracić prawo jazdy na trzy miesiące.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział też zmiany w Kodeksie karnym. W najpoważniejszych przypadkach sąd ma być zobowiązany do orzeczenia kary więzienia oraz zakazu prowadzenia pojazdów.

Proponowane zmiany są odpowiedzią na środową katastrofę kolejową w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim. Pociąg Intercity "Koziołek" relacji Lublin Główny – Szczecin Główny zderzył się tam z samochodem ciężarowym. Zginęła jedna osoba, a 20 zostało poszkodowanych.

Trzy miesiące bez prawa jazdy za wjazd na czerwonym

Dariusz Klimczak przedstawił w środę wieczorem jeden z głównych punktów przygotowywanych zmian. Chodzi o zatrzymywanie prawa jazdy kierowcom, którzy ignorują czerwone światło przed przejazdem kolejowo-drogowym. – Chcemy wprowadzić przepis, na podstawie którego każdy kierowca, który wjedzie na przejazd drogowo-kolejowy, kiedy jest zapalone czerwone światło, straci prawo jazdy, zostanie mu ono zatrzymane na trzy miesiące – powiedział w TVN 24 minister infrastruktury.

Klimczak wcześniej informował, że w trybie pilnym przygotowywane jest „ustawowe zaostrzenie kar” za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych. – Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska zmiany te będą mieć charakter radykalny. Zwiększenie bezpieczeństwa jest tu bezwzględnym priorytetem – przekazał minister.

Rząd chce również zmienić Kodeks karny

Na zatrzymywaniu prawa jazdy propozycje się nie kończą. Klimczak poinformował, że wspólnie z ministrem sprawiedliwości przygotowywane są zmiany w Kodeksie karnym. – Chcemy także zmienić Kodeks karny we współpracy z ministrem sprawiedliwości – powiedział.

Nowe przepisy mają dotyczyć poważniejszych przypadków, w których zachowanie kierowcy na przejeździe prowadzi do katastrofy lub śmierci. – Tego typu zachowania, które prowadzą do katastrofy, utraty życia, będą bardzo surowo karane i tutaj sąd będzie zobligowany do kary więzienia, ale także do zabrania uprawnień na określony czas – zapowiedział Klimczak. Minister doprecyzował, że chodzi o kierowców, którzy spowodują zagrożenie w ruchu na przejeździe kolejowo-drogowym.

Tusk: To się musi skończyć

Prace nad przepisami przyspieszyły po katastrofie w Sokolnikach Suchych. Premier Donald Tusk zapowiedział po wypadku „radykalne zaostrzenie” przepisów. – Musimy natychmiast rozpocząć pilną pracę nad radykalnym zaostrzeniem przepisów dla tych, którzy dość systematycznie wjeżdżają na przejazdy kolejowe mimo zapór, czerwonych świateł. To się musi skończyć – powiedział premier.

Tusk zapowiedział, że proponowane rozwiązania będą surowe. – Niestety ani złe zdarzenia, ani perswazja nie pomagały, więc musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy je łamią. Moje propozycje będą bardzo twarde – stwierdził.

Czytaj też:
Maszyniści zapowiadają protest i uderzają w rządzących: Opływają w samozadowoleniu
Czytaj też:
Katastrofa kolejowa na Mazowszu. Tusk zapowiada radykalne zaostrzenie przepisów

Źródło: TVN24
Czytaj także