Dziennikarze Michał Karnowski, Michał Adamczyk i Marcin Tulicki, po odejściu z wPolsce24, postanowili uruchomić własny kanału w serwisie YouTube. W tym celu zarejestrowali spółkę Trzej Muszkieterowie. Jej udziałowcem jest też Artur Chodziński, były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nazwa kanału pochodzi od pierwszych liter nazwisk twórców – Tulicki, Adamczyk, Karnowski. Kanał TAK! rozpoczął działalność 2 listopada 2025 roku. Obecnie subskrybuje go ponad 100 tysięcy osób.
Jeden z założycieli projektu, Michał Karnowski, poinformował w mediach społecznościowych, że spółka przygotowuje pozew przeciwko Telewizji Polskiej w likwidacji. Oskarżają stację o manipulacje i bezpodstawne powiazanie ich z aferą Zondacrypto.
Pozew przeciwko TVP. Michał Karnowski nie wytrzymał: Szambo "czystej wody"
"Zażądamy od TVP w likwidacji miliona złotych zadośćuczynienia za naruszenie naszych dóbr osobistych na wielką skalę" – przekazał Karnowski w mediach społecznościowych.
"Przez kilka godzin, w "wydaniu specjalnym", w szambie "czystej wody" TVP mówili o Zondzie, wszystkich przekrętach, strasznych rzeczach, ilustrując to naszymi zdjęciami, twórców Kanału TAK @Kanal_TAK. Mylili nazwiska, funkcje, nazwy. Bełkot z jednym celem – opluskwić uczciwą firmę. Z Zondą/Kralem nie mamy NIC wspólnego. Nic. Nie znamy faceta, złotego nie braliśmy, nie zajmowaliśmy się tym w ogóle" – wyjaśnił współtwórca Kanału TAK!.
"Wiemy, że polecenie uderzenia w nasz kanał przyszło z góry – na porannym kolegium tematu nie było, pojawiło się po przyjściu człowieka, który miał odprawę "z górą". I nie telewizyjną. To się panie Sajór nie obroni przed żadnym sądem. Nie macie nic, bo nic nie ma, ale wylaliście wiadra pomyj" – podsumował dziennikarz.
Jak poinformował dodatkowo w specjalnym nagraniu w Kanale TAK!, wystosowali pozew przeciwko TVP.
– Nasi prawnicy już nad tym pracują. Nie damy skleić naszej firmy z żadną aferą, bo w żadnej aferze nie braliśmy udziału – podkreślił Karnowski.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto
Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Wcześniej media informowały, że z tzw. hot walleta, czyli internetowego portfela giełdy, w krótkim czasie wytransferowano znaczne aktywa. Saldo Bitcoina miało spaść aż o 99,7 proc., a środki warte ponad 21 mln dolarów trafić na zagraniczne platformy.
Prokuratura zaczęła wówczas badać m.in. podejrzenia oszustwa znacznej wartości, prania pieniędzy oraz działania na szkodę wierzycieli w sytuacji grożącej spółce niewypłacalnością. Postępowanie zostało następnie połączone ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka, twórcy BitBaya, poprzedniczki Zondacrypto. Śledztwo prowadzi teraz katowicka delegatura Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
Czytaj też:
"Dlaczego ktoś to robi mojej Ojczyźnie?". Nowy spot o Polsce wywołał burzę Czytaj też:
"Wybitna rola Wałęsy". Stanowski miażdży nowy spot promujący Polskę
