Kandydat Brauna na prezydenta Krakowa: Ukraina wywołała tę wojnę, bo prowokowała Rosję

Kandydat Brauna na prezydenta Krakowa: Ukraina wywołała tę wojnę, bo prowokowała Rosję

Dodano: 
Kandydat Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa Michał Klimek
Kandydat Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa Michał Klimek Źródło: PAP / Art Service
"Ukraina wywołała tę wojnę, bo prowokowała Rosję coraz bardziej zbliżając się do niej" – twierdzi kandydat na prezydenta Krakowa Michał Klimek.

W niedzielę odbędą się przeterminowe wybory prezydenta Krakowa. To efekt referendum, w którym odwołano poprzedniego włodarza, Aleksandra Miszalskiego. O urząd zawalczy ośmioro kandydatów.

Kandydat partii Brauna: Ukraina wywołała wojnę

"Uważam, że to jest szukanie sensacji i wpuszczanie mieszkańców Krakowa w maliny. Żeby się nie zainteresowali problemami ważnymi dla Krakowa, tylko tymi, które panowie dziennikarze uważają za sensacyjne" – tak kandydat Korony Grzegorza Brauna na prezydenta Krakowa, Michał Klimek, odpowiedział na pytanie dziennikarza portalu zero.pl o to, kto wywołał wojnę na Ukrainię.

Polityk dopytywany, odparł: "Ukraina wywołała tę wojnę, bo prowokowała Rosję coraz bardziej zbliżając się do niej i wymordowując Ukraińców pochodzenia rosyjskiego w najbliższych Rosji terenach. Wie pan o tym?". Klimek dodał: "Słyszał pan o wojnie prewencyjnej? O wojnie sprawiedliwej?".

Pytany, czy to Rosja się broni, działacz Konfederacji Korony Polskiej odpowiada: "Broniła rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy".

Pomagać Ukraińcom? Klimek: Obciążają nasz system

W wywiadzie pojawił się temat pomocy uchodźcom z Ukrainy. "Ja byłem i jestem gorącym zwolennikiem pomocy Ukraińcom. Tylko ta pomoc powinna polegać na racjonalnym działaniu. Na wybudowaniu obozów dla uchodźców po stronie ukraińskiej, tuż przy granicy i dostarczaniu im pełnego wyżywienia przez Polskę. A po wojnie wystawienie rachunku za tę pomoc" – mówi Michał Klimek.

"Zamiast przyjęcia ich do nas, by mogli u nas pracować, chciał pan stworzenia getta dla Ukraińców" – zauważa Paweł Figurski z zero.pl, na co kandydat na prezydenta Krakowa odpowiedział: "Nie pracują normalnie, obciążają nasz system socjalny". Na uwagę, że "w 2024 r. uchodźcy z Ukrainy wygenerowali 2,7 proc. polskiego PKB", Klimek wskazuje: "Nie, mówię o tym, co należało zrobić w 2022 r. Ich rodacy, mieszkający we Lwowie, Stanisławowie, w regionach, które w ogóle nie były dotknięte wojną, jakoś ich nie przyjmowali, nie ratowali tych uchodźców".

Jednocześnie polityk partii Grzegorza Brauna podkreśla, że wojna nie trwa na całym terytorium Ukrainy. "To jedźmy na dyskotekę do Lwowa i pobawmy się trochę. Jakoś zachodni politycy jeżdżą na Ukrainę, przyjeżdżają na Ukrainę Żydzi z Tel Awiwu i nic im się nie dzieje" – stwierdza.

Czytaj też:
Tusk grozi: "Grzeczny już byłem". Dostał ciętą ripostę
Czytaj też:
"To jest wpadka". Konfederacja przyznaje się do błędu

Źródło: zero.pl
Czytaj także