Tusk grozi: "Grzeczny już byłem". Dostał ciętą ripostę

Tusk grozi: "Grzeczny już byłem". Dostał ciętą ripostę

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
"Grzeczny już byłem. Nie będę grać w szachy, kiedy ktoś podchodzi do mnie z bejsbolem" – twierdzi premier Donald Tusk. Poseł Sebastian Kaleta ripostuje, że użycie siły wobec TK doprowadzi premiera i wykonawców poleceń do surowej odpowiedzialności karnej na podstawie 128 artykułu kodeksu karnego.

W przestrzeni polityczno-medialnej pojawiają się coraz bardziej niepokojące doniesienia i wypowiedzi przedstawicieli obozu władzy dotyczące planowanych działaniach władz wobec kolejnych instytucji państwowych. Donald Tusk ma być zdeterminowany, aby doprowadzić do zmian personalnych w Trybunale Konstytucyjnym. Władza chce usunąć prezesa Trybunału i wprowadzić do tego sądu osoby, które wybrała większość sejmowa, ale nie zostały sędziami TK, ponieważ nie złożyły ślubowania wobec prezydenta. Karol Nawrocki na razie nie odebrał od nich ślubowania. Według mediów, rządzący rozważają wariant siłowy. Prezes TK Bogdan Święczkowski mówi wprost, że to, co już do tej pory zrobił premier, wypełnia znamiona zamachu stanu, o czym zawiadomił zresztą prokuraturę.

Tusk grozi: Grzeczny już byłem

W czwartek premier wypowiedział się w tej sprawie podczas wiecu Moniki Piątkowskiej w Krakowie, a później opublikował na X post, w którym napisał: "Grzeczny już byłem. Nie będę grać w szachy, kiedy ktoś podchodzi do mnie z bejsbolem – mieszkańcom Krakowa bardzo się ta deklaracja spodobała".

Na wiecu z senator Piątkowską przed wyborami uzupełniającymi Tusk odpowiadał na pytania zgromadzonych. Przy jednym z nich nawiązał do walki stronnictw o Trybunał Konstytucyjny. – Grzeczny to już byłem – zagroził politycznym oponentom.

– To są takie czasy, że nie można nogi odstawiać – powiedział Tusk, używając piłkarskiego języka. – I tu już nie tylko chodzi o hejt – dodał, odnosząc się do pytania jednego z uczestników spotkania.

– Przeciwnicy polityczni, oponenci są raczej zwolennikami przemocy, łamania reguł. Nie muszę wam o tym mówić. Na przykład debata i kłótnia o Trybunał Konstytucyjny – mówił premier.

Tusk kontynuował, że nigdy tak otwarcie tego nie powiedział, ale chce, "żeby cała Polska to usłyszała". – Jest szachownica. Umawiamy się na grę w szachy, ja tam siedzę, zastanawiam się, a z drugiej strony przychodzi facet z bejsbolem i mówi: ty grasz w szachy, ale ja jestem na ustawce. I trzyma bejsbola w ręku – opowiadał.

Premier Donald Tusk

Kaleta: Prymat siły nad prawem to Pana metoda

Do gróźb premiera Tuska odniósł się poseł PiS Sebastian Kaleta. Polityk opublikował screena pokazującego art. 128 Kodeksu karnego. Przepis ten stanowi o zamachu na konstytucyjny organ RP.

"Grzeczny Pan nie był nigdy w tej sprawie, a w szachy grać nie potrafi. Dlatego wpadł w furię, bo tę partię przegrywa i chce wywalić stolik, wyciągnąć bejsbola i w ten sposób pokonać przeciwnika. Prymat siły nad prawem, to Pana metoda" – napisał parlamentarzysta.

TK. "Użycie siły doprowadzi do surowej odpowiedzialności karnej"

"Tym samym dowodzi Pan, że prawo łamie. Szachy to zmiana prawa przeprowadzona w oparciu o demokratyczny i konstytucyjny mandat. Polacy go Panu nie dali odrzucając Pana kandydata w wyborach Prezydenckich. To, że a w akcie zemsty wyciągnie pan kij bejsbolowy faktów nie zmieni" – dodał wiceminister sprawiedliwości.

"Użycie siły doprowadzi w konsekwencji Pana i wykonawców Pana poleceń do surowej odpowiedzialności karnej, która wynika z poniższego przepisu kodeksu karnego" – podkreślił Kaleta.

Czytaj też:
"Goła siła". Politolog: Siłowe zajęcie TK to będzie zamach stanu
Czytaj też:
Święczkowski wszczyna postępowanie. Trojgu sędziom TK grożą zarzuty dyscyplinarne

Źródło: DoRzeczy.pl / Wirtualna Polska / X
Czytaj także