Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Atak nożownika miał miejsce przed mszą św., która miała być sprawowana w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa przy Ośrodku Formacji i Kultury Chrześcijańskiej.
Ośrodek znajduje się na terenie Opactwa Benedyktynek przy ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu – powiedziała w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB, przełożona jarosławskiej wspólnoty benedyktynek. Według jej relacji na teren kościoła miał wtargnąć napastnik z 80-centymetrowym nożem. – Rozpoczął bójkę z jednym z kapłanów, którego ugodził – powiedziała s. Dendor.
Kosiniak-Kamysz: Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiej przemocy
Do tragedii odniósł się w mediach społecznościowych wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o brutalnym ataku w jarosławskim Opactwie. Nie żyje jeden z zaatakowanych księży, kilka osób zostało rannych. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiej przemocy" – napisał na portalu X szef MON. "Bliskim zmarłego księdza, całej wspólnocie Opactwa oraz wspólnocie Kościoła składam najszczersze wyrazy współczucia" – podkreślił.
Wicepremier zaznaczył, że sprawca jest w rękach służb. "Musi odpowiedzieć za swój czyn. Wszystkie okoliczności i motywy tej zbrodni zostaną dokładnie wyjaśnione – stanowczo wobec sprawcy, ale bez podsycania emocji i nienawiści" – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
"Będzie ukarany z całą surowością"
Wcześniej głos w sprawie zabrał premier Donald Tusk.
"Morderca z Jarosławia jest w rękach Polskiej Policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku" – napisał szef rządu na swoim koncie na platformie X.
Czytaj też:
Siostra zakonna ujawnia wstrząsające kulisy morderstwa w klasztorze Czytaj też:
"Wjechał do Polski z Niemiec". Nowe informacje o Ukraińcu z Jarosławia
