W przestrzeni polityczno-medialnej pojawiają się kolejne coraz bardziej niepokojące pogłoski o planowanych działaniach władz wobec instytucji państwowych. Władza wykonawcza miałaby użyć siły, by zmienić skład władzy sądowniczej. Donald Tusk ma być zdeterminowany, aby doprowadzić do zmian personalnych w Trybunale Konstytucyjnym. Rządzący rozważają wariant siłowy.
Siłowe przejęcie TK? Prof. Ryba: To byłby zamach stanu
– Pamiętajmy, że wchodzimy już w materię konstytucyjną i siłowe zajęcie przez władzę wykonawczą Trybunału to jest zamach stanu. No to mniej więcej można by sobie wyobrazić, że jakiś sędzia albo sam pan Święczkowski na czele zgrai ochroniarzy albo policjantów wchodzi do gabinetu Rady Ministrów, to co byśmy powiedzieli? To są rzeczy o materii niesamowicie grubej, ale widzimy, że ta władza przekroczyła już wszelkie możliwe granice – ocenił prof. Mieczysław Ryba.
Politolog przypomniał, że nie przypomina sobie takich działań na Zachodzie Europy. – Nie przypominam sobie w zachodnim systemie, ażeby władza weszła na przykład do uniwersytetu po to, żeby wymienić jego władze. To są granice coraz bardziej przekraczane, tak jak z telewizją publiczną – wskazał ekspert, dodając, że jeśli okaże się to prawdą, to będzie "naprawdę grubo".
Prof. Ryba przypomniał, że zgodnie z Konstytucją RP władzy wolno działać wyłącznie na podstawie prawa i w granicach prawa. Oznacza to m.in., że Marszałek Sejmu nie ma prawa odbierać przysięgi od sędziów, ponieważ nie ma do tego podstawy prawnej. – W związku z czym on działa tak, jakby był zwykłym obywatelem. Wszystko wywrócono do góry nogami. Tam nie ma żadnej racjonalności, to jest czysta, goła siła – podkreślił prof. Ryba, nawiązując do postawy Włodzimierza Czarzastego.
Tusk siłowo przejmie Trybunał Konstytucyjny?
"Rzeczpospolita" podała w poniedziałek, że minister z rządu Donalda Tuska powiedział gazecie, że "dni Święczkowskiego w Trybunale Konstytucyjnym są policzone". "Usłyszy zarzuty, straci immunitet i nie będzie mógł sprawować urzędu. Jeśli nie opuści gmachu, zostanie z niego wyprowadzony przez funkcjonariuszy policji. Premier jest zdeterminowany, żeby zmiany doprowadzić do końca" – dodał. Minister przekonuje w rozmowie z gazetą, że premier ma wsparcie koalicyjnych partii.
Żeby prezes TK mógł usłyszeć zarzuty, musi zostać mu uchylony immunitet sędziowski. Decyzję sprawie immunitetu prezesa TK podejmuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. "Rzeczpospolita" ustaliła, że prezydent Karol Nawrocki nie odbierze ślubowania od Macieja Berka. Oznacza to, że nie zostanie on sędzią TK. Berek ma jednak złożyć "ślubowanie" w Sejmie. – Nie było i nie ma lepszego. Berek jest zdeterminowany i sprawny, żeby odpartyjnić TK. Scenariusz wejścia Berka i wyjścia Święczkowskiego jest przygotowany – mówi w rozmowie z dziennikiem jeden z ministrów.
Czytaj też:
Tak Tusk chce przejąć Trybunał Konstytucyjny. "Rozważają wariant siłowy" Czytaj też:
"Wątpliwości są olbrzymie". Bogucki zapowiada kroki w sprawie Berka
