Test "Do Rzeczy": Hybrydowy odkurzacz Hoover Hydro H-Free 500 Plus
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Test "Do Rzeczy": Hybrydowy odkurzacz Hoover Hydro H-Free 500 Plus

Dodano: 
Jacek Przybylski
Jacek Przybylski Źródło: DoRzeczy.pl
Bardzo mała waga, możliwość odkurzania oraz mopowania podłóg za pomocą wałka Hydro 360°, a także podświetlenie LED na głównej szczotce – to największe zalety bezprzewodowego odkurzacza z kategorii „pięć w jednym” amerykańskiej firmy Hoover, przeznaczonego do odkurzania i mycia podłóg, mebli, kanap i samochodów.

Stosunkowo niewielki (107,9 x 25,2 x 19,5 cm), wykonany z plastiku bezprzewodowy odkurzacz waży jedynie 2,6 kg. Na pochwałę zasługuje ergonomia zastosowanych elementów: wszystkie ważne przyciski są wyraźnie oznaczone, a wszystkie elementy, które wymagają częstego wyjmowania i wkładania (np. rolki), są bajecznie proste w obsłudze.

Moc ssania generowana przez silnik, który obraca się z prędkością 100 tys. obrotów na minutę, wynosi 75 W i jest wystarczająca, aby odkurzacz bez problemu zbierał wszelkie zabrudzenia. Podświetlenie LED na szczotce pozwala zaś łatwo dostrzec, które miejsca pod szafami, biurkiem czy w innych ciemnych zakamarkach wymagają jeszcze posprzątania. Do odświeżenia podłóg przydatna może być również funkcja mopująca, która pozwala na jednoczesne odkurzanie i mopowanie podłóg.

Sprzątanie ułatwia też łatwo odłączalny odkurzacz ręczny z końcówką do kurzu oraz szczelinówką do sprzątania w wąskich zakamarkach. W zestawie są też miniturboszczotka do zbierania psiej i kociej sierści, długa ssawka szczelinowa oraz szczotkę do odkurzania mebli.

Odkurzacz można łatwo zaparkować w pozycji pionowej, a po zakończeniu sprzątania złożyć konstrukcję tak, by nie miała więcej niż 69 cm wysokości. To wygodne rozwiązanie, choć głośne „klik” przy każdym ustawianiu sprzętu w pozycji pionowej sprawia, że nie jestem pewny, jak trwałe po kilkunastu, kilkudziesięciu miesiącach okazałyby się zastosowane przez producenta plastikowe elementy.

Bateria w trybie automatycznym wystarcza mniej więcej na 45 minut sprzątania na jednym ładowaniu. A w trybie turbo – 8–10 minut. Zaletą testowanego modelu jest możliwość ładowania akumulatora podłączonego do odkurzacza, jak również odpięcie go i ładowanie niczym smartfon i inne urządzenia. Naładowanie akumulatora do pełna według producenta zajmuje 2,5 godziny, ale podczas naszego testu przeważnie był on krótszy.

Wady? Przede wszystkim odkurzacz jest stosunkowo głośny – nie tylko w trybie turbo, lecz także w trybie, który producent nazywa „cichym” (cudzysłów jest tu konieczny, bo poziom głośności waha się w zależności od trybu i intensywności walki z brudem od ok. 60 do ok. 80 dB). Nieco wygodniejsze mogłoby też być czyszczenie pojemnika na zebrany brud, a sam pojemnik mógłby być również większy (w testowanym modelu ma on jedynie 0,45 l). I wreszcie minus trzeci: plastikowe elementy łatwo się rysują, ale na szczęście są trwalsze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Mimo tych minusów Hydro H-Free 500 Plus wydaje się produktem godnym polecenia – stosunek funkcji do ceny tego modelu wypada bowiem sporo korzystniej niż w przypadku niektórych podobnych modeli konkurencji, moc ssania jest wystarczająca, a opcja jednoczesnego odkurzania i mopowania sprawdza się bardzo dobrze. Za testowany model trzeba obecnie zapłacić ok. 1 tys. zł.


Maska zapewni zdrowie i anonimowość?

Firma Blanc wprowadziła do sprzedaży maskę, która upodobni użytkownika do bohaterów filmów science fiction. Model wyposażony jest nie tylko w dwa wymienne filtry HEPA, chroniące nos i usta przed większością wirusów i bakterii, lecz także oferuje pełną ochronę oczu, przez które też można się zarazić. Dodatkowo kolorowe wymienne panele teoretycznie powinny pozwolić zachować anonimowość użytkownika, choć bez wątpienia będą też mocno zwracać na siebie uwagę. Cena na portalu Indiegogo wynosi 99 dol. (ok. 370 zł). Według producenta dostawy rozpoczną się w maju 2021 r.

Buty z kartą graficzną

Karty graficzne Nvidia GeForce RTX 3080 stały się produktem wyjątkowo deficytowym. Firma Artifact Studios we współpracy z producentem sprzętu komputerowego NZXT stworzyła więc dla graczy ich namiastkę, czyli kolekcjonerskie sportowe buty, które mają zamontowane kolorowe wyświetlacze LCD oraz wbudowane w podeszwę miniaturowe układy graficzne RTX 3080 wraz z wentylatorem. Ani cena gadżetu, ani planowana data wprowadzenia butów do sprzedaży nie są jeszcze znane.

Całość dostępna jest w 7/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także