"Represje muszą być na tyle ostre...". Kaczyński mocno o sytuacji na UW

"Represje muszą być na tyle ostre...". Kaczyński mocno o sytuacji na UW

Dodano: 
Jarosław Kaczyński o Uniwersytecie Warszawskim
Jarosław Kaczyński o Uniwersytecie Warszawskim Źródło: PAP / Albert Zawada / Art Service
– Represje muszą być na tyle ostre, żeby rzeczywiście zatrzymywały przed tego rodzaju działaniami – mówił Jarosław Kaczyński. Prezes PiS w ten sposób komentował sytuację na Uniwersytecie Warszawskim. Jego zdaniem na uczelni dochodzi do łamania wolności słowa.

Jarosław Kaczyński uważa, że w Polsce zagrożona jest wolność słowa. Polityk mówił o tym na konferencji prasowej, która miała miejsce w czwartek.

– Po prostu praworządność, demokracja, wolność słowa musi być w Polsce zachowana, a także przywrócona tam, gdzie już jej od dłuższego czasu nie ma, na przykład uniwersytety. Muszą być regulacje prawne, które doprowadzą do tego, że nie będzie możliwości nie wpuszczania ludzi na uniwersytety, dlatego że mają poglądy zdecydowanie odmienne od tych, które w tej chwili na uniwersytetach mają przewagę, a nawet można powiedzieć królują – stwierdził Kaczyński.

Cenzura na UW? Kaczyński zapowiada "represje"

W marcu Patryk Jaki odniósł się krytycznie do działań władz Uniwersytet Warszawski po tym, jak część osób zainteresowanych udziałem w debacie poświęconej przyszłości energetyki nie została wpuszczona na wydarzenie. Polityk uznał tę decyzję za przykład wykluczania uczestników ze względu na poglądy oraz naruszanie zasady swobodnej wymiany opinii na uczelni publicznej. Jego zdaniem uniwersytet powinien zapewniać przestrzeń do otwartej dyskusji i prezentowania różnych stanowisk, niezależnie od tego, czy są one zgodne z opiniami organizatorów wydarzenia.

Do tych wydarzeń nawiązał prezes PiS podczas konferencji prasowej.

– Takie rzeczy, jakie teraz zdarzały podczas tego objazdu naszych posłów, w szczególności posła Jakiego i posła Bocheńskiego,,po prostu nie mogą mieć miejsca. Niezależnie od tego, czy np. pani czy pan rektor są bardzo zdenerwowani, że ktoś taki może być na uniwersytecie. To nie może mieć żadnego znaczenia, a ktoś kto to robi po prostu musi tracić i swoją pozycję, przy czym mówię tutaj o pozycji, nie tylko w sensie stanowiska rektora, ale także profesury, możliwość wykładania na uniwersytecie – przekonywał prezes PiS.

– Tutaj represje muszą być na tyle ostre, żeby rzeczywiście zatrzymywały przed tego rodzaju działaniami. Żeby każdy kto wiedział, że chce robić w Polsce karierę uniwersytecką, akademicką, to oczywiście jest jak najbardziej pozytywną rzeczą, to musi się zasadzie wolności podporządkować – podsumował Kaczyński.

Czytaj też:
"Można się spodziewać najgorszego". Kaczyński nie ma złudzeń

mocno

Źródło: DoRzeczy.pl / 300polityka.pl, naTemat
Czytaj także