Najciekawsze wizje przyszłości. Jakie nowinki mogą trafić do polskich domów
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Najciekawsze wizje przyszłości. Jakie nowinki mogą trafić do polskich domów

Dodano: 
Elektronika, zdjęcie ilustracyjne
Elektronika, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Samochody potrafiące parkować bokiem, coraz mądrzejsze roboty w roli osobistych asystentów, ubrania, które zwiększają efektywność ćwiczeń, inteligentne materace polepszające sen czy poduszki zapobiegające chrapaniu. Podczas CES 2024 pokazano wiele nowinek, które w przyszłości mogą trafić do polskich domów.

Południowokoreańskie LG na styczniowych targach CES 2024 w Las Vegas pokazało pierwszy na świecie bezprzewodowy przezroczysty telewizor. LG Signature OLED T to produkt dla właścicieli luksusowych apartamentów, którzy nie chcą, aby telewizor był kluczowym punktem salonu. Siedemdziesięciosiedmiocalowy ekran idealnie wtapia się w otoczenie, ponieważ po wyłączeniu staje się rzeczywiście przezroczysty. Co więcej, najnowszy model został tak skonstruowany, że treści mogą być wyświetlane tylko na części ekranu (reszta pozostaje przezroczysta). W teorii już wkrótce będzie więc można śledzić znakomitą grę Igi Świątek, a jednocześnie podziwiać zachód słońca nad Lazurowym Wybrzeżem. Nowość z CES 2024 nie musi więc wcale wisieć na ścianie, ale może czekać na włączenie w specjalnej konstrukcji imitującej mebel. Przedstawiciele LG zapewniają, że jeszcze w tym roku model LG Signature OLED T może trafić do sprzedaży. Początkowo będzie zapewne tak piekielnie drogi, że zajmie miejsce na podium wśród supergadżetów, na które nas nie stać. Dobra wiadomość jest taka, że nad podobną technologią pracuje Samsung, a zdrowa konkurencja powinna szybko sprowadzić ceny w dół.

Wiadomo już, niestety, ile kosztuje pokazany na targach gigantyczny, składany w harmonijkę telewizor. Wystarczy równowartość mniej więcej 800 tys. zł (200 tys. dol.) i już można zamawiać do salonu telewizor o nazwie N1 marki C Seed, który po rozłożeniu ma ekran o wielkości 137 cali. Aby cieszyć się tak dużym panelem, wystarczy nacisnąć przycisk i odczekać ok. 2,5 minuty. Jeśli ktoś miałby kaprys, aby taki telewizor stanął również u niego w ogródku, to wersja odporna na różne warunki atmosferyczne kosztuje 240 tys. dol.

Artykuł został opublikowany w 5/2024 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także