Rząd obiecywał wsparcie. Nie dostaje go prawie nikt

Rząd obiecywał wsparcie. Nie dostaje go prawie nikt

Dodano: 
Kaloryfer na zdjęciu ilustracyjnym
Kaloryfer na zdjęciu ilustracyjnym Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Rząd zapowiadał, że bon ciepłowniczy będzie realnym wsparciem dla osób w trudnej sytuacji. Problem w tym, że mało kto ma szansę, by uzyskać środki.

Wprowadzamy bon ciepłowniczy dla tych, którzy zarabiają najmniej i dla tych, których może dotknąć podwyżka cen ciepła. Jak wiecie, to nie są decyzje rządu, jeśli chodzi o ceny ciepła, odpowiadają za to poszczególne firmy, samorządy – ogłosił we wrześniu premier Donald Tusk, zapowiadając bon ciepłowniczy. Został on zapowiedziany po tym, jak zlikwidowano osłony cenowe w kwestii ciepła.

Wnioski o wypłatę pierwszej transzy bonu na sezon od 1 lipca do 31 grudnia 2025 r. można było składać od 3 listopada do 15 grudnia. Choć sezon grzewczy w pełni, to okazuje się, że niewiele osób może liczyć na pieniądze od rządu. "W wielu gminach pieniędzy jeszcze nie ma. Część osób musi przygotować się na to, że ich w ogóle nie dostanie. Powodem są kryteria. Jednym z nich jest dochód" – zauważa "Fakt".

Bon w maksymalnej wysokości będzie przysługiwał, jeśli dochód nie przekracza 3 tys. 272 zł i 69 gr dla gospodarstwa jednoosobowego lub 2 tys. 454 zł i 52 gr na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Po przekroczeniu tych progów obowiązuje zasada "złotówka za złotówkę".

Problem w tym, że nawet emeryci z niskimi świadczeniami lub osoby o niskiej pensji mogą nie dostać środków, ponieważ drugim kryterium jest jednoskładnikowa cena ciepła, która musi przekraczać 170 zł/GJ netto.

Niewielka liczba zaakceptowanych wniosków

Gazeta opisuje, że we Wrocławiu wypłata bonów wystartuje w tym tygodniu. "Warunki przyznania bonu (cena ciepła, kryterium dochodowe) spełniło 10 osób gospodarstw domowych, które złożyły wniosek (wpłynęło ich w sumie 147). W każdym przypadku bon wyniesie 500 zł" – mówi Anna Bytońska, rzecznik prasowa Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu. Na realizację zadania Wrocław otrzymał od państwa jak na razie 11 tys. 330 zł.

W Bydgoszczy na wsparcie załapie się niewiele więcej rodzin – na 200 złożonych wniosków, po wstępnej weryfikacji pozytywnie zostało rozpatrzonych zaledwie 75.

"W wielu miastach wnioski zostały przyjęte, jednak ani jeden bon nie zostanie wypłacony. Tak jest w Warszawie, ale też w podwarszawskim Piasecznie" – opisuje "Fakt". "W naszej gminie w 2025 r. wpłynęło 25 wniosków o bon ciepłowniczy, ale w związku z tym, że jednoskładnikowa cena netto dostarczanego ciepła w gm. Piaseczno nie przekracza kwoty 170 zł/GJ, każdy z tych wniosków pozostanie bez rozpatrzenia" – informuje Joanna Ferlian-Tchórzewska, rzecznik Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno.

"Bony ciepłownicze nie są jeszcze wypłacane. Gmina Lublin nie dostała jeszcze środków finansowych" – przekazał z kolei Anna Pawlak z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie.

Czytaj też:
Od dziś można ubiegać się o wsparcie. Maksymalne to 1750 złotych
Czytaj też:
Wkrótce Polacy przeżyją szok. Te rachunki wzrosną nawet o 80 proc.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Fakt
Czytaj także