Każdego dnia sprzedawanych jest ponad milion "małpek". Trudno o precyzyjne dane, ponieważ w obiegu medialnym i eksperckim pojawiają się różne szacunki. Wszystkie są jednak gigantyczne. Według danych przytaczanych przez Demagog na bazie CMR: ok. 1,3 mln "małpek" dziennie, z czego znacząca część kupowana rano. Pojawia się też liczba 3 milionów sztuk. W ujęciu miesięcznym pada poziom co najmniej 40 mln sztuk. Warto przy tym pamiętać, że butelki jednorazowe, takie jak "małpkowe" są wyłączone z systemu kaucyjnego.
W efekcie puste butelki po napojach alkoholowych (do 0,2 litra) są jednym z najczęściej znajdowanych odpadów w przestrzeni publicznej. Obecnie cała odpowiedzialność za sprzątanie tzw. małpek spada na gminy i służby komunalne, które często są niedoinwestowane i mają problemy z realizacją swoich podstawowych zadań. Zdaniem autorów petycji, "małpki" są dostępne niemal wszędzie, ich niska cena i łatwa dostępność sprzyjają impulsywnemu spożyciu alkoholu i przyczyniają się do problemów społecznych i zdrowotnych oraz zaśmiecania terenów publicznych.
"Małpki" w systemie kaucyjnym? Markiewicz: Powinny zostać objęte
Kilka dni temu szefowa jednego z operatorów systemu kaucyjnego PolKa-Polska Kaucja przyznała, że kaucją powinny zostać objęte tzw. małpki, czyli małe butelki, w których sprzedawany jest alkohol. Magdalena Markiewicz stwierdziła, że "jednorazowe butelki szklane w tym tzw. małpki powinny zostać objęte kaucją, bo to odpad".
W jej ocenie "małpki" i szkło jednorazowe to jest odpad, a nie majątek producenta jak w przypadku szkła zwrotnego. Kolejnym czynnikiem jest to, że "jest to najbardziej problematyczny odpad, który zanieczyszcza środowisko i powoduje pożary". Markiewicz podała też trzeci powód — mógłby to być sposób na ograniczenie dostępu do alkoholu. – Każde działanie, które spowoduje, że kaucja będzie istotną częścią ceny tego napoju, uważam, że jest społecznie uzasadnione – oceniła.
Jednocześnie szefowa PolKa-Polska Kaucja pozytywnie oceniła podpisaną niedawno przez prezydenta nowelizację ustawy, która zezwala na prowadzenie alternatywnych systemów kaucyjnych do końca 2028 r. Takie systemy zbiórki szklanych butelek wielorazowego użytku prowadzą od lat przede wszystkim producenci piw.
Przypomnijmy, że niedawno wiceszefowa resortu klimatu Anita Sowińska poinformowała PAP, że ministerstwo wyznaczyło sobie czas mniej więcej do czerwca, aby przeanalizować, jak działa system kaucyjny w obecnej formie. Potem ma zapaść decyzja w sprawie jego ewentualnego rozszerzenia. Zdaniem wiceszefowej MKiŚ resort powinien zastanowić się nad włączeniem do systemu kaucyjnego "małpek" oraz przyjrzeć się innym frakcjom, na przykład opakowaniom wielomateriałowym.
Czytaj też:
Najgorszy rok dla piwa od 20 lat. Branża bije na alarmCzytaj też:
Zakaz sprzedaży "małpek"? Prezydent Krakowa: To ogromny problem społeczny
