Miller o polityku KO: Stał się uosobieniem nachalnej, banderowskiej publicystyki

Miller o polityku KO: Stał się uosobieniem nachalnej, banderowskiej publicystyki

Dodano: 
Były premier RP Leszek Miller
Były premier RP Leszek Miller Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Paweł Kowal przypomniał o swoim istnieniu. Osobnik ten jest propagandystą udającym polityka" – stwierdził były premier Leszek Miller.

To już kolejny raz, gdy Miller atakuje posła KO. "Występuje w stylu moralizatorskim, napastliwym, opartym na etykietowaniu przeciwników. Kto ma inny pogląd ten „nie rozumie”, „szkodzi”, „działa na rzecz Kremla”. Kowal stał się uosobieniem nachalnej, banderowskiej publicystyki" – napisał Miller w mediach społecznościowych.

Miller następnie porównał Kowala do Tadeusza Kura – PRL-owskiego dziennikarza. "W latach Gomułki podobną rolę spełniał Tadeusz Kur. Rzeczony był propagandystą udającym dziennikarza. Pisał w stylu moralizatorskim, napastliwym, opartym na etykietowaniu przeciwników. Chętnie ferował wyroki, stał po właściwej stronie i zawsze wiedział lepiej. W 1968 roku Tadeusz Kur znakomicie odnalazł się w kampanii antysemickiej, ochoczo oczerniając środowiska inteligenckie i studenckie. Po Marcu ’68 jego twórczość doczekała się celnego opisu w zatrzymanym przez cenzurę tekście Dariusza Fikusa „Kur wie lepiej”. „Kur wie lepiej” brzmi niemal jak aktualny komentarz do stylu uprawiania publicznej debaty przez Pawła Kowala. Zamiast antysemickiej nagonki jest probanderowska gorliwość, a zamiast Gomułki i jego ekipy – Kijów i jego warszawskie sługi. Zmieniły się dekoracje, patroni i słownictwo, ale metoda pozostaje ta sama: moralna siekiera i widły w jednej ręce, gotowy przekaz w drugiej i przekonanie, że racja mieszka tam, gdzie akurat powinna" – ocenia były premier.

Miller: Pochodzimy od innej małpy

Spór między Kowalem a Millerem trwa od dawna. Kilka tygodni temu poseł Koalicji Obywatelskiej powiedział na antenie TVN24, że trwa "ogromna akcja (...) propagandowa przeciwko Polsce". Przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą wskazał na propagandę rosyjską. Polityk KO, dopytywany o kogo chodzi, przyznał, iż "nie jest tajemnicą, że stale publicznie polemizuję przykładowo z byłym premierem Leszkiem Millerem".

Do słów Pawła Kowala odniósł się w środę sam zainteresowany. – Kowal zawsze wie lepiej. Prawda? To jest jego problem – powiedział były premier na antenie TVN24. – Kowal uważa, że im bardziej będziemy zaangażowani w tę wojnę na Ukrainie, tym lepiej – dodał.

Leszek Miller zapytany o to, na jakiej podstawie zalicza Pawła Kowala do grona zwolenników jak najszybszego włączenia Polski do wojny z Rosją, odpowiedział: "Ja nie mam czasu, żeby zajmować się panem Kowalem tak jak się pan zajmuje, ale wie pan, ja nie mam żadnych uprzedzeń osobistych do pana Kowala".

– Przyjmuję, że pochodzimy od innej małpy i tyle – stwierdził były szef rządu.

Czytaj też:
Konflikt z Ukrainą? Jak uniknąć czarnego scenariusza
Czytaj też:
"Państwo polskie abdykowało". "Ukraińcy odrzucają prawdę, bo mogą"

Źródło: DoRzeczy
Czytaj także