Szwajcaria: Jak "brudne konta" wpływają na reguły światowych finansów

Szwajcaria: Jak "brudne konta" wpływają na reguły światowych finansów

Dodano: 
Szwajcaria
Szwajcaria Źródło: Unsplash / Leo_Visions
Na początku 2026 roku ujawniono blisko 900 wcześniej utajnionych kont nazistów o wartości setek milionów dolarów w szwajcarskim banku Credit Suisse.

Po raz kolejny wywołało to dyskusję w mediach o tym, jak w jednej jurysdykcji, za fasadą "tajemnicy bankowej", przez dziesięciolecia mogą być ukrywane konta powiązane z dyktatorami, przestępcami, podmiotami zajmującymi się praniem pieniędzy i nielegalnymi handlarzami bronią.

W obliczu tego, że Szwajcaria regularnie znajduje się w centrum międzynarodowych skandali jako „przechowalnia brudnych pieniędzy”, władze innych państw wzmacniają krajowe przepisy dotyczące kontroli kapitału pochodzenia przestępczego. Polska, aby nie stać się przystanią dla nielegalnego kapitału, również zajęła się wzmacnianiem swojego systemu finansowego.

Na 2026 rok w kraju zaplanowano wzmocnienie kontroli nad przedsiębiorstwami państwowymi, usługami finansowymi i kwestiami podatkowymi po ujawnieniu poważnych nadużyć finansowych na skalę państwową. Organy ścigania w Polsce kontynuują śledztwo dotyczące działalności blisko 500 przedsiębiorstw państwowych w związku z nieprawidłowościami wartych miliony dolarów, do których dochodziło w toku transakcji handlowych z lokalnymi i zagranicznymi firmami w sektorze nieruchomości.

Władze zajęły się również dalszym wzmacnianiem systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. W lutym 2026 roku uchwałą nr 75 Rady Ministrów przyjęto do realizacji Strategię Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy oraz Finansowaniu Terroryzmu. Dokument ten przewiduje usprawnienie funkcjonowania krajowego systemu w tym obszarze, w tym wzmocnienie działań Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i jednostek współpracujących, rozwój zasad nadzoru i kontroli nad instytucjami obowiązanymi, poprawę wymiany informacji, wdrożenie systemu szkoleń oraz dostosowanie prawa krajowego do nowych ryzyk, lokalnych potrzeb i standardów Unii Europejskiej.

W lutym niektóre szwajcarskie banki po raz kolejny zostały przyłapane na udziale w nielegalnych operacjach finansowych i obsłudze „brudnych” pieniędzy. Departament Skarbu USA oskarżył upadły szwajcarski bank MBaer o pranie pieniędzy pochodzących z nielegalnej sprzedaży milionów baryłek wenezuelskiej ropy, a tym samym o obchodzenie amerykańskich sankcji. W oświadczeniu ministerstwa stwierdzono: „Przez lata bank bezpośrednio lub pośrednio ułatwiał pranie pieniędzy na rzecz nielegalnych podmiotów lub w ich imieniu, w tym na rzecz obywateli Rosji i Iranu”.

Rok wcześniej, w 2025 roku, sama Prokuratura Generalna Szwajcarii ukarała grzywną dwa lokalne banki – J. Safra Sarasin SAPictet Bank – oskarżając je o to samo: pranie pieniędzy, tym razem na rzecz wysoko postawionych brazylijskich urzędników.

Jeśli nie będziemy ograniczać się do incydentów z ostatnich lat, lecz przyjrzymy się sytuacji na przestrzeni kilku dekad, staje się jasne, że pranie pieniędzy oraz wspieranie dyktatorów i baronów narkotykowych stanowią stałą praktykę szwajcarskiego systemu bankowego.

Prasa pisała, że podczas II wojny światowej Szwajcaria była kluczowym kanałem przepływu nazistowskiego złota, którego znaczna część została zrabowana z rezerw okupowanych krajów – Austrii, Belgii, Holandii i Norwegii. Inna część pochodziła od ofiar obozów koncentracyjnych. Po wojnie Szwajcaria postanowiła nie zwracać pieniędzy i aktywów ofiar Holokaustu ich spadkobiercom. Dopiero po wielu dekadach, w 1998 roku, pod międzynarodową presją UBS i Credit Suisse zgodziły się wypłacić 1,25 mld dol. odszkodowania.

Ze w 2015 roku wyciek danych ze szwajcarskiego oddziału bankowego giganta HSBC poważnie zaszkodził reputacji Szwajcarii.

Dokumenty ujawniły, że szwajcarski oddział banku obsługiwał dyktatorów, handlarzy bronią i narkotykami, a także wysoko postawionych skorumpowanych urzędników. Na rachunkach klientów znajdowało się około 100 mld dolarów. Co więcej, bank nie tylko „przymykał oczy”, lecz aktywnie ułatwiał te działania, pomagając tworzyć struktury offshore i ukrywać właścicieli środków.

Według Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych klientami banku byli:

• Rami Makhlouf – kuzyn Baszara al-Asada, uważany za jednego z głównych finansistów syryjskiego reżimu;
• Rachid Mohamed Rachid – były minister w Egipcie, oskarżony o korupcję i sprzeniewierzenie środków po upadku reżimu Mubaraka;
• Frantz Merceron – urzędnik z czasów dyktatury na Haiti, wiązany z nadużyciami finansowymi;
• Giennadij Timczenko – rosyjski biznesmen bliski Putinowi, figurujący na listach sankcyjnych.

W 2022 roku doszło do kolejnego dużego wycieku danych ze szwajcarskiego banku Credit Suisse. Śledztwo OCCRP „Suisse Secrets” ostatecznie utrwaliło reputację szwajcarskiego systemu bankowego jako struktury obsługującej osoby powiązane z korupcją, przestępczością i autorytarnymi reżimami. Wśród nich byli Hassan Tatanaki, główny lobbysta Kaddafiego, rodziny afrykańskich dyktatorów Saniego Abachy (Nigeria) i Mobutu Sese Seko (Kongo), a także szef peruwiańskiego wywiadu Vladimiro Montesinos, skazany za korupcję i handel bronią.

Śledztwo OCCRP wykazało również, że włoski biznesmen Antonio Velardi, powiązany z mafią i oskarżany o przemyt narkotyków oraz pranie pieniędzy, przez lata był klientem Credit Suisse i wykorzystywał szwajcarskie konta do legalizowania mafijnych dochodów.

Szwajcarski bank otwierał nawet rachunki osobom znajdującym się na listach sankcyjnych USA i UE. Na przykład Billy Rautenbach – biznesmen powiązany z reżimem Roberta Mugabego w Zimbabwe, oskarżany o korupcję i nielegalne schematy finansowe – nadal był obsługiwany przez Credit Suisse, który zarządzał jego rachunkami i ułatwiał jego operacje.

Poza skandalami bankowymi Szwajcaria przyciąga uwagę również swoją współpracą z radykalnymi grupami islamistycznymi. W książce „Qatar Papers” (2019), napisanej przez francuskich dziennikarzy, Szwajcaria została opisana jako „bezpieczna przystań” Bractwa Muzułmańskiego, uznawanego w części państw arabskich za organizację terrorystyczną.

Autorzy, opierając się na wewnętrznych dokumentach, które wyciekły z fundacji Qatar Charity Foundation, twierdzą, że w Szwajcarii działa kilka islamskich centrów i organizacji finansowanych przez Katar, wykorzystywanych jako narzędzia propagandowe tej organizacji. W praktyce czyni to ze Szwajcarii jeden z kluczowych ośrodków wpływu Kataru i struktur islamistycznych w Europie.

Szwajcaria tradycyjnie kojarzy się z neutralnością i politycznym niezaangażowaniem, postrzeganymi jako fundament jej międzynarodowego wizerunku. Jednak za tym obrazem przez dekady ukrywała się inna rzeczywistość: system finansowy obsługujący dyktatorów, przestępców i kontrowersyjne struktury, a także powiązania z radykalnymi organizacjami islamistycznymi. Wszystko to sugeruje, że „neutralność” Szwajcarii jest w rzeczywistości wygodną zasłoną dymną.

Czytaj także