"Jakoś nie wierzę w przypadki". Petru o działaniach prokuratury

"Jakoś nie wierzę w przypadki". Petru o działaniach prokuratury

Dodano: 
Ryszard Petru (Centrum)
Ryszard Petru (Centrum) Źródło: PAP / Leszek Szymański
Kiedy słyszę, że nie można rozpocząć działań prokuratury, jakoś nie wierzę w przypadki – powiedział poseł klubu Centrum Ryszard Petru o śledztwie ws. Zondacrypto.

Śląska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Liczba poszkodowanych sięga ok. 30 tys. osób, a straty szacowane są na ok. 350 mln zł.

Wśród osób, którym Zondacrypto jest winna pieniądze, są polscy olimpijczycy. Giełda została bowiem sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), na którego czele stoi Radosław Piesiewicz, i ufundowała nagrody finansowe dla sportowców za osiągnięcia na zimowych igrzyskach w Mediolanie-Cortinie.

Do Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów o wartości ponad 300 mln dol., ale – jak poinformował prezes giełdy Przemysław Kral – klucze do nich ma zaginiony w marcu 2022 r. Sylwester Suszek, nazywany "królem kryptowalut".

Kral w najnowszym oświadczeniu zwolnił wszystkich pracowników spółki, wskazując jako przyczynę "całkowitą likwidację pracodawcy". Z dokumentów wynika, że biznesmen przebywa w Monako.

Petru: Nie jest łatwo wyprowadzić pół miliarda zł z Polski

Zdaniem posła Ryszarda Petru (Centrum), wszystko wskazuje na to, szef PKOI jest "współodpowiedzialny za promowanie Zondacrypto i za sugerowanie, że to jest bezpieczna forma inwestowania pieniędzy". Jak dodał, Piesiewicz powinien podać się do dymisji.

– Wygląda na to, że to nie był tylko pan Kral i pan Suszek, który zniknął. To musiała być większa grupa, zorganizowana grupa przestępcza. Nie jest tak łatwo wyprowadzić pół miliarda złotych z Polski – stwierdził Petru w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Zastanawiał się, jak Zondacrypto "doszła do najważniejszych ludzi w państwie, sponsorowała prawicowe imprezy, sponsorowała PKOI i przekazywała nagrody (olimpijczyk – red.) w formie swoich tokenów". – I to wszystko było w państwie prawa, w Rzeczpospolitej Polskiej? – pytał.

– Uważam, że była grupa ludzi, która to koordynowała. Jak słyszę, że nie można rozpocząć działań prokuratury, jakoś nie wierzę w przypadki – powiedział.

Prowadzący śledztwo ws. Zondacrypto zrezygnował po pierwszym dniu

Petru nawiązał prawdopodobnie do ujawnionej przez media informacji o tym, że prokurator, który miał prowadzić śledztwo w sprawie Zondacrypto, zrezygnował pierwszego dnia ze względu na konflikt interesów.

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przyznał we wtorek (21 kwietnia), że śledztwo było prowadzone "w zły sposób". – Było widać jakąś niemoc prowadzących to postępowanie – ocenił.

Premier Donald Tusk, powołując się na ustalenia polskich służb specjalnych, powiedział w ubiegłym tygodniu, że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. "za pieniądze rosyjskiej mafii".

Czytaj też:
Zondacrypto miała spółkę na Bahamach. Czy to tam są pieniądze klientów?

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także