Twarde dane ZUS. Tylu imigrantów potrzeba, by ratować demografię

Twarde dane ZUS. Tylu imigrantów potrzeba, by ratować demografię

Dodano: 
Migranci
Migranci Źródło: PAP/EPA / Ciro Fusco
Migracja może łagodzić skutki starzenia się społeczeństwa, ale nie zatrzyma kryzysu demograficznego w Polsce – wynika z raportu ZUS, którego ustalenia opisuje "Rzeczpospolita".

Według wyliczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, aby utrzymać obecny poziom współczynnika obciążenia demograficznego, liczba cudzoziemców w wieku produkcyjnym musiałaby rosnąć o około 300 tys. osób rocznie. W 2035 r. liczba pracujących cudzoziemców musiałaby wynieść 2,8 mln osób, czyli 13,5 proc. populacji w wieku produkcyjnym. Oznaczałoby to, że niemal co siódma osoba pracująca w Polsce byłaby cudzoziemcem. ZUS ocenia taki scenariusz jako mało realny.

Obecne tempo migracji jest zbyt niskie

Nawet ograniczenie wzrostu współczynnika obciążenia demograficznego o połowę wymagałoby zwiększania liczby cudzoziemców średnio o 130 tys. rocznie. Tymczasem na koniec 2025 r. do ubezpieczeń emerytalnych i rentowych zgłoszonych było 1 288 760 cudzoziemców, wobec 1 192 913 rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 95 847 osób. Rok wcześniej przyrost wyniósł 65 169 osób.

Jak podkreśla ZUS, imigracja nie usuwa przyczyn kryzysu demograficznego. Cudzoziemcy również się starzeją, a z czasem przejmują wzorce demograficzne kraju, w którym mieszkają.

Eksperci: Migracja może jedynie łagodzić skutki

– Raport ZUS pokazuje, że migracja nie jest w stanie całkowicie zniwelować skutków niekorzystnych zmian demograficznych. Nie oznacza to jednak, że nie przynosi korzyści. Może spowalniać tempo pogarszania się wskaźników demograficznych i łagodzić presję na system emerytalny, finanse publiczne i gospodarkę – powiedział cytowany przez "Rzeczpospolitą" Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Z kolei Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan zwrócił uwagę, że Polska nie należy do głównych kierunków migracyjnych, a dodatkową barierą dla cudzoziemców pozostaje język polski.

Niemcy naturalizują rekordową liczbę cudzoziemców

Jak podaje Deutsche Welle, Niemcy przyznały w 2025 r. rekordową liczbę obywatelstw. Niemiecki paszport otrzymało około 332,5 tys. cudzoziemców, o 14 proc. więcej niż rok wcześniej. Największą grupę stanowili Syryjczycy – 65,6 tys. osób. Na kolejnych miejscach znaleźli się Turcy (34,1 tys.) i Rosjanie (19,7 tys.). Wśród obywateli państw UE najwięcej naturalizacji dotyczyło Rumunów (8294), a następnie Polaków (6265).

Mimo rekordowej liczby naturalizacji Niemcy również mierzą się z problemami demograficznymi. Pod koniec 2025 r. liczba mieszkańców kraju spadła o około 100 tys. i wyniosła 83,5 mln. Był to pierwszy spadek liczby ludności od 2020 r. Według niemieckich statystyków główną przyczyną był wyraźny spadek migracji netto – z około 430 tys. osób w 2024 r. do 220–260 tys. rok później.

Czytaj też:
"Sprawca powinien opuścić nasz kraj". Bosak interweniuje po ataku w Lublinie
Czytaj też:
Albo utoniemy w multikulti, albo powstaną Centra Deportacji Imigrantów

Źródło: Rzeczpospolita / ZUS/ DoRzeczy.pl
Czytaj także