Minister energetyki Denys Szmyhal przekazał, że łączna wartość umów zawieranych podczas wydarzenia przekroczy 1 mld euro. Które firmy skorzystają na tych kontraktach? Przede wszystkim przedsiębiorcy ze Stanów Zjednoczonych, Holandii oraz Wielkiej Brytanii. Premier Denys Szmyhal zapowiedział podpisanie około 30 umów z sektora energetycznego o łącznej wartości około 1 mld euro.
Wielomilionowe umowy z firmami z USA i Wielkiej Brytanii
Co prawda doszło również do podpisania umowy przez Orlen i ukraiński Naftohaz rozszerzającej współpracy w zakresie handlu skroplonym gazem LNG, jednak ma ona skromniejszy charakter niż np. umowa między Naftohazem a amerykańskim państwowym Exim Bankiem. Ukraińska spółka otrzyma na jej podstawie 300 mln dolarów kredytu na zakup amerykańskiego sprzętu.
Podczas konferencji sfinalizowano kontrakt z brytyjską firmą Urenco o wartości 210 mln funtów na dostawy paliwa do ukraińskich elektrowni jądrowych. Kijów nawiązał również współpracę z amerykańskim Westinghouse w zakresie dostaw paliwa jądrowego.
Wsparcie finansowe otrzyma także operator sieci przesyłowej Ukrenergo, który podpisał z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju umowę kredytową o wartości 90 mln euro.
Wśród nowych porozumień znalazły się także umowy z firmami z Holandii. Dzięki finansowaniu holenderskiego rządu w wysokości 178 mln euro Ukraina otrzyma sprzęt niezbędny do przygotowania systemu energetycznego przed zimą.
Odbudowa Ukrainy pochłonie fortunę
Ponad 580 miliardów dolarów – tyle, według najnowszych wyliczeń Banku Światowego, ma kosztować odbudowa Ukrainy po wojnie.
Te dane padły podczas rozpoczętej w Gdańsku Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026), gdzie przez dwa dni politycy, samorządowcy i przedstawiciele biznesu będą rozmawiać o finansowaniu powojennej rekonstrukcji kraju.
W wydarzeniu swój udział odwołał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Kijów reprezentuje premier Ukrainy Julii Swyrydenko.
Czytaj też:
Polacy chcą przeprosin od Ukrainy. Wyniki sondażu niemal nie pozostawiają złudzeńCzytaj też:
Koniec z ochroną Ukraińców w wieku poborowym. Komisja Europejska chce zmian
