Celny strzał prosto w siatkę Ferrana Torresa w 106. minucie finałowego meczu z Argentyną dał Hiszpanom nie tylko drugi w historii tytuł mistrza świata w piłce nożnej, lecz także wypłatę w wysokości aż 50 mln dol. (równowartość 189,6 mln zł). To rekordowa kwota. Gdy w 2022 r. Lionel Messi poprowadził Argentynę do mistrzostwa, FIFA wypłaciła jej wówczas 42 mln dol. Pieniądze z wygranej popłyną nie tylko do piłkarzy i trenerów, lecz także zasilą konta… hiszpańskiego fiskusa. Wielkość podatku dochodowego, który zapłacić będą musieli zawodnicy, szacowana jest na ok. 6 mln euro.
Więcej krajów, wyższe zyski
Rekordowa wygrana dla zwycięskiej drużyny wygląda jednak mizernie, gdy spojrzy się na przychody Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) z mistrzostw świata. Mierzone są one w czteroletnich cyklach. I tak mundial rozegrany w Rosji w 2018 r. przyniósł przychody szacowane na 6,4 mld dol. Wpływy FIFA z mistrzostw świata w Katarze w 2022 r. wyniosły 7,6 mld dol. (równowartość 28,83 mld zł). W tegorocznym mundialu rozgrywanym w USA, Kanadzie i Meksyku przychody piłkarskiej federacji szacowane są zaś na 15 mld dol.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
