Planowane obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu może dotknąć część lekarzy prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Limit ma zostać zmniejszony z obecnych 2 mln euro do 250 tys. euro rocznie, czyli z około 8,5 mln zł do około 1,1 mln zł.
Zmiana oznaczałaby, że najlepiej zarabiający lekarze, którzy obecnie rozliczają działalność 14-procentowym ryczałtem, po przekroczeniu nowego limitu musieliby wybrać inną formę opodatkowania. Według "Rzeczpospolitej" mogłoby to oznaczać dla części medyków wyższe obciążenia podatkowe.
Rząd chce ograniczyć ryczałt. Zmiany mogą dotknąć najlepiej zarabiających lekarzy
Naczelna Izba Lekarska nie dysponuje danymi pokazującymi, ilu lekarzy korzysta obecnie z ryczałtu. Rzecznik NIL Piotr Pisula ocenia jednak, że jest to jedna z dwóch najpopularniejszych, obok podatku liniowego, form rozliczania działalności gospodarczej przez lekarzy. Jednocześnie – jego zdaniem – zdecydowana większość medyków nie osiąga przychodów przekraczających 1 mln zł rocznie, a więc nie zostałaby objęta zmianą.
Według danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ponad 100 tys. zł brutto miesięcznie zarabiało 625 lekarzy specjalistów pracujących na kontraktach w placówkach mających umowę z NFZ. Dla porównania wśród lekarzy zatrudnionych na etacie takich osób było 49. Dane nie obejmują sektora prywatnego.
Planowane zmiany podatkowe nakładają się na zapowiadane przez Ministerstwo Zdrowia ograniczenie czasu pracy personelu medycznego. Resort proponuje, aby maksymalny łączny czas pracy wynosił około 320 godzin miesięcznie, przy czym do limitu miałyby być wliczane również godziny przepracowane w innych placówkach.
Według NIL połączenie ograniczenia liczby godzin pracy z mniej korzystnym opodatkowaniem części lekarzy może mieć konsekwencje dla dostępności świadczeń. Część medyków może bowiem zdecydować się na ograniczenie liczby przepracowanych godzin, aby nie przekraczać określonych progów przychodów.
Prawie trzy czwarte specjalistów pracuje na kontraktach
"Rz" zwraca uwagę, że kontrakty od lat odgrywają istotną rolę w ochronie zdrowia, pozwalając placówkom elastycznie obsadzać dyżury i uzupełniać braki kadrowe. Według danych AOTMiT 73 proc. lekarzy specjalistów pracuje obecnie na kontraktach.
Przedstawiciele NIL podkreślają jednak, że sama zmiana zasad ryczałtu nie jest rozwiązaniem skierowanym bezpośrednio przeciwko lekarzom, lecz elementem szerszej reformy dotyczącej wszystkich przedsiębiorców. Skutki dla środowiska medycznego będą zależały m.in. od ostatecznego kształtu przepisów oraz od tego, ilu lekarzy faktycznie przekraczałoby nowy limit przychodów.
Czytaj też:
Rekordowe faktury lekarzy w zadłużonym szpitalu. Ujawniono dokumenty
