Ceny maksymalne, które będą obowiązywać w piątek (28 sierpnia) na wszystkich stacjach paliw w Polsce, to najnowsza decyzja ministra energii Miłosza Motyki.
W czwartek (27 sierpnia) litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,57 zł, benzyny 98 – 7,39 zł, a oleju napędowego – 7,47 zł.
Decyzja szefa ME oznacza, że w piątek ceny benzyn prawie się nie zmienią, natomiast olej napędowy będzie wyraźnie tańszy.
Tusk o cenach paliw: Byłyby jeszcze niższe, gdyby nie Nawrocki
Rząd zdecydował w ubiegłym tygodniu o częściowym przywróceniu pakietu CPN ("Ceny Paliwa Niżej") w dniach 17-31 sierpnia. Obniżono stawkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. i ponownie wprowadzono cenę maksymalną, którą ustala minister energii.
"Od dziś do końca wakacji obniżony VAT na paliwa i ceny regulowane. Byłyby jeszcze niższe i do końca roku, gdyby nie Karol Nawrocki" – napisał w poniedziałek (17 sierpnia) w serwisie X premier Donald Tusk. Jego zdaniem prezydent "stanął po stronie koncernów paliwowych, które osiągają rekordowe zyski, nie po stronie ludzi".
"Dzięki naszej decyzji paliwa są tańsze o ponad 10 proc., ale kosztować będzie to ponad pół miliarda złotych" – zaznaczył szef rządu.
Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do TK. Rząd krytykuje decyzję prezydenta
Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r.
Decyzję prezydenta skrytykował zarówno premier, jak i minister finansów Andrzej Domański, oświadczając, że szacowane na 4 mld zł wpływy z tego podatku miały posłużyć sfinansowaniu programu CPN.
– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – wskazał Nawrocki.
Powrót pakietu CPN w okrojonej wersji
Z początkiem lipca rząd wygasił wprowadzony w marcu program regulowanych cen paliw. Pakiet pod nazwą "Ceny Paliwa Niżej" obejmował niższy podatek VAT i akcyzę. Maksymalne ceny paliw ustalał w tym okresie minister energii. Kosztowało to budżet państwa 4,7 mld zł.
CPN ma załagodzić drastyczny wzrost cen paliw związany z wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG.
Czytaj też:
Będą dopłaty do paliwa i nawozów. Rząd uruchamia pomoc dla rolników
