Spodziewają się też, że inwestycje w portfele wierzytelności wyniosą ok. 2 mld zł w 2026 r.
"Patrząc na sytuację po III kwartale chcemy powiedzieć, że jest ryzyko, że wyniki tegoroczne na poziomie zysku netto będą niższe niż wyniki roku ubiegłego. Takie ryzyko widzimy. [...] Jesteśmy w procesie biznesplanowania, patrzymy na całość sytuacji, na kolejny rok i lata kolejne i naszym celem jest wypracowanie planu, w którym spróbujemy skompensować to, czego nam zabrakło, żeby pokazać wzrost w kolejnych okresach" – powiedział CFO Michał Zasępa podczas konferencji prasowej.
"Może trochę więcej, może ciut mniej"
"Jeśli chodzi o inwestycje [...] jeszcze parę miesięcy temu myśleliśmy, że poziom inwestycji 2,5 mld lub więcej jest w naszym zasięgu. Dziś sądzimy, że to raczej jest ok. 2 mld, może trochę więcej, może ciut mniej" – powiedział także.
CEO Piotr Krupa poinformował, że spodziewa się dużej aktywności przetargowej w IV kw., ale spółka przede wszystkim skoncentruje się na rentowności.
"W IV kwartale oczekujemy dużej aktywności przetargowej. Ogólnie jest bardzo dużo portfeli. [...] Zamierzamy aktywnie uczestniczyć w rynku i mamy do tego odpowiednie finansowanie. Nie będziemy jednak dzisiaj istotnie obniżać oczekiwanych stóp zwrotu tylko po to, by osiągnąć poziom wyższych inwestycji. Czekamy. Wolimy inwestować mniej, ale z odpowiednią oczekiwaną rentownością" – podkreślił Krupa.
"Chcemy wrócić do rynku z naszymi konkluzjami po tym jak zakończymy proces budżetowania i to nam pokaże jaka jest perspektywa na rok kolejny, jak się ma do naszej strategii. Spodziewajcie się, że w grudniu wrócimy do was z podsumowaniem i aktualizacją naszego poglądu na przyszłość firmy" – powiedział z kolei Zasępa.
CFO podkreślił też, że akcjonariusze mogą się spodziewać, że polityka dywidendowa będzie kontynuowana.
"Bliżej nam jest do tego, żeby w przyszłym roku rozmawiać z państwem o być może jakiejś dodatkowej dywidendzie" – dodał także, pytany o możliwość skupu akcji w Kruku.
Taki zysk netto osiągnął Kruk
"My cały czas uważamy, że mamy szanse na istotny wzrost bilansu, nie mówiąc już o tym, że za jakiś czas powrócimy do myśli o ekspansji zagranicznej. A do tego trzeba mieć kapitał. Więc jeżeli byśmy dziś powiedzieli, że bardzo istotnie zwiększamy transfery do akcjonariuszy, to by oznaczało, że nie chcemy realizować tego wzrostu i tej ekspansji, a chcemy. Ale może być pole do tego, żeby gdzieś tam po drodze się spotkać i skorzystać z tego, że program tych inwestycji jest niższy, niż planowaliśmy" – zakończył Zasępa.
W komentarzu do wyników za III kw. i podczas konferencji zarząd podkreślał, że nie jest zadowolony z poziomu tegorocznych zysków. Kruk osiągnął ponad 750 mln zł zysku netto w I-III kw., co wg nich pozostaje solidnym wynikiem, ale jest on niższy niż rok termu i poniżej oczekiwań. Główną przyczyną są spłaty niższe od zakładanych, co przekłada się na niższe przychody.
W pierwszych trzech kwartałach 2026 roku Kruk zainwestował 1 212 mln zł, z czego największy udział miały inwestycje we Włoszech (36 proc.) oraz w Polsce (28 proc.). Aktywa Kruka wzrosły do poziomu 12,2 mld zł (więcej o 9 proc. r/r). Wskaźniki zadłużenia pozostają na umiarkowanym poziomie (wskaźnik dług netto/EBITDA gotówkowa wyniósł 2,7), przy rentowności kapitałów na poziome 17 proc. i rentowności zysku netto na poziomie 33 proc., podała także spółka.
Kruk jest największą firmą zarządzającą wierzytelnościami w Polsce. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie od 2011 r.
Czytaj też:
Polska firma wygasza działalność w dwóch krajach. "To nie jest strategiczny rynek" Czytaj też:
BIK: Polacy pożyczają coraz więcej. Nowe dane
