KrajMajdan o sprawie Jarosława B.: Słowo „gwałt” paraliżuje opinię publiczną

Majdan o sprawie Jarosława B.: Słowo „gwałt” paraliżuje opinię publiczną

Jarosław B., b. piłkarz
Jarosław B., b. piłkarz / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 22
Nie wierzę, że takiego czynu mógł się dopuścić człowiek, który jest ojcem trójki dzieci, które wychowuje po śmierci żony. Ktoś kto przeżył taką tragedię i ma świadomość odpowiedzialności za swoje dzieci, nie robi takich rzeczy dla chwili przyjemności – tak sprawę zatrzymania Jarosława B. skomentował Radosław Majdan.

W rozmowie z "Faktem" w obronie Jarosława B. stanął jego kolega Radosław Majdan. Przypomnijmy, że do prokuratury zgłosiła się kobieta, która oskarżyła piłkarza o gwałt. Po przesłuchaniu w prokuraturze Jarosław B. został zatrzymany,

– Sprawa jest bardzo poważna i osądzanie Jarka na tym etapie sprawy jest bardzo niesprawiedliwe. Słowo „gwałt” paraliżuje opinię publiczną: osoba o to oskarżona w świetle opinii publicznej trochę traci prawo głosu i obrony – podkreślił Majdan. Były reprezentant polskiej reprezentacji przyznał, że nie wierzy w winę Jarosława. – Znam go wiele lat. Nigdy w życiu nie był osobą, która miała w sobie jakąkolwiek agresję. Zawsze był bardzo pozytywnym człowiekiem, który był bardzo chętny do pomocy. Do tego zawsze udzielał się w akcjach charytatywnych, czyli chciał nieść dobro innym. Nigdy nie chciał zniszczyć drugiego człowieka. Nie wierzę, że takiego czynu mógł się dopuścić człowiek, który jest ojcem trójki dzieci, które wychowuje po śmierci żony. Ktoś kto przeżył taką tragedię i ma świadomość odpowiedzialności za swoje dzieci, nie robi takich rzeczy dla chwili przyjemności – podkreślił.

Znany były piłkarz Jarosław B. został we wtorek zatrzymany w Sopocie. Zatrzymanie ma związek z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Głos w tej sprawie zabrała mecenas Olga Jędraszko, która jest pełnomocniczką byłego piłkarza. – Oskarżenia kierowane przeciwko niemu nie są oparte na prawdzie. Na tę chwilę nie zostały mu jeszcze postawione zarzuty, a postępowanie jest w sprawie, a nie przeciwko osobie – podkreślała w rozmowie z "Faktem".

Jarosław B. to były piłkarz. Grał w barwach takich klubów jak Lechia Gdańsk, Amika Wronki i Widzew Łódź. Jego życiową partnerką była zmarła w 2014 roku aktorka Anna Przybylska. Ma z nią troje dzieci.

Czytaj także:
"Oskarżenia nie są oparte na prawdzie". Pełnomocniczka Jarosława B. zabrała głos

/ Źródło: fakt24.pl

Czytaj także

 22
  • Observer IP
    Majdan na Majdan ! ....a poważnie Radzio tyż swoje za uszami mo ;)
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • ANNA 1949 IP
      CO TO MA DO TEGO ŻE OJCIEC TRÓJKI DZIECI CZASEM WŁAŚNIE PSYCHIKA WYSIADA I PO ALKOHOLU LUB DRAGÓW ROBI SIĘ RÓŻNE RZECZY MAŁO BYŁO OSTATNIO PRZYKŁADÓW TAKICH W ŚWIECIE SŁAWNYCH OSÓB AKTORÓW SPORTOWCÓW? TERAZ NA PEWNO WYJAŚNI SIĘ SPRAWA OBY TO NIE BYŁA PRAWDA!
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Daisy IP
        Byłabym skłonna uwierzyć, gdyby nie poszła z nim do hotelu. Sama byłam w takich sytuacjach niejednokrotnie, że ktoś zapraszał mnie do swojego hotelu (relacje biznesowe). Od razu bulo wiadomo, o co chodzi. Zawsze odmawiałam z wdziękiem i odrzucała, zaproszenie. Bez obrazy, żaden z tych mężczyzn nie rzucił się na mnie w restauracji lub taksówce, i nie zmusił, bym wbrew swojej woli poszła z nim do jego hotelowego pokoju. Ludzie, tu chodzi o 29-latkę, ktora pewnie z niejednego pieca chleb jadła, a nie o niewinną nastolatkę ze szkoły klasztornej. Doskonale wiedziała, po co idzie z nim do hotelu, nawet, jeśli była wstawiona. Chyba, że była nieprzytomna i są dowody, że ja wniósł na plecach. Może po prostu nie chciał zapłacić.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • tymczasem IP
          Czy afera podkarpacka ma związek z werbunkiem polityków przez obce służby?
          Co z bezpieczeństwem państwa?
          https://t.co/ygi36gpQOz
          Dodaj odpowiedź 2 0
            Odpowiedzi: 0
          • Na razie to słowo przeciwko słowu IP
            Facet jest, przynajmniej na razie : niewinny, bo sąd go nie skazał.
            Więc plucie na niego jest absurdalne.
            Oczywiście nie wiem co się wydarzyło, ale ta historia brzmi mało prawdopodobnie. Poczekajmy na dowody.
            Są setki pytań, na które nie znamy odpowiedzi... a domysły nie służą ani jemu ani sprawiedliwości.
            To kobieta wraz z prokuratorem musi udowodnić ponad wszelką wątpliwość jego winę. A na razie to jedynie jej prawnik robi medialny show.
            Dodaj odpowiedź 16 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także