Muzeum bez dotacji. Zagrożone tysięce eksponatów

Muzeum bez dotacji. Zagrożone tysięce eksponatów

Dodano:   /  Zmieniono: 
 
Obecnie trwają negocjacje z zarządem PKiN. Jak poinformował nas dyrektor obiektu, chociaż na razie sytuacja muzeum jest stabilna, nie wiadomo co może stać się do końca roku.

Problemy Muzeum Nauki i Techniki spowodowane są m.in. nieprzyznaniem przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dofinansowania na rok 2016 rok. W odróżnieniu od lat poprzednich, w tym roku muzeum nie otrzymało odpowiedzi na wniosek o dofinansowanie.

– W poprzednich latach decyzja raz była pozytywna, raz negatywna i jeśli była negatywna to składaliśmy odwołanie i często na odwołanie, otrzymywaliśmy odpowiedź pozytywną – podkreślił w rozmowie z dorzeczy.pl dyrektor obiektu Piotr Mady. Jak dodał Mady, odpowiedź na wniosek zazwyczaj też pojawia się w pierwszych miesiącach roku i nie było jeszcze sytuacja, by została ona bez odpowiedzi tak długo.

Jak podają media, obecnie Muzeum Nauki i Techniki nie płaci czynszu, a zobowiązania względem PKiN sięgają nawet 700 tysięcy złotych. W związku z tymi zaległościami mówiło się nawet o groźbie zamknięcia muzeum z końcem września. Jednak dzięki rozmowom prowadzonymi pomiędzy zarządem PKiN i Muzeum Nauki i Techniki, muzeum prawdopodobnie do końca roku pozostanie w swojej stałej od ponad 60 lat siedzibie.

Jak podkreśla jednak dyrektor placówki, sytuacja nie jest wygodna dla pracowników muzeum oraz współpracowników placówki i sponsorów. Z powodu braku środków na prowadzenie działalności, utrudnione jest też normalne funkcjonowanie obiektu – w tym prowadzenie wystaw i przyjmowanie eksponatów.

Zbiory muzeum przeniesione do Bydgoszczy?

Ponieważ zagrożone jest około 15 tysięcy eksponatów, powstało też pytanie co dalej stanie się ze zbiorami obiektu. Jak potwierdził dyrektor muzeum, z propozycją przejęcia zbiorów wyszło miasto Bydgoszcz.

– Zaczęło się od tego, że Bydgoszcz zwróciła się do nas jeszcze zanim zaczęły się nasze kłopoty, przed wypowiedzeniem ws. możliwości zorganizowania wspólnej wystawy o przemyśle w Bydgoszczy, wspólnie to rozważaliśmy (…) Natomiast po wiadomości o dofinansowaniu, Bydgoszcz zaproponowała, że gdyby powstał problem to oferują przestrzeń gdzie można zdeponować zbiory – tłumaczy dyrektor Mady. – Ale to nie jest w tej chwili temat naszych przemyśleń, chętnie zrobimy wystawę w Bydgoszczy, ale chcemy iść w stronę rozwiązania tej sytuacji, a nie finalizowania jej z myślą, że to już koniec historii muzeum – dodał.

zm/express.bydgoski.pl/TVP Info

fot.Facebook/Muzeum Techniki

Czytaj także