KrajIPSOS tłumaczy rozbieżność w wynikach. "Otoczenie jest żywe"

IPSOS tłumaczy rozbieżność w wynikach. "Otoczenie jest żywe"

Konwencja Konfederacji w Warszawie
Konwencja Konfederacji w Warszawie / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 61
– Widać z late poll, że matematyka działa wyśmienicie. Natomiast tam, gdzie mamy do czynienia z ludźmi pojawiają się przekłamania. 13 proc. osób odmówiło udziału w naszej ankiecie – tłumaczył w TVN24 Andrzej Olszewski z Ipsos, który dostarczył wczoraj i dzisiaj wyniki exit poll oraz late poll.

Wyniki exit poll, które opublikowano wczoraj po godz. 21, znacząco różniły się od sondażu late poll oraz dzisiejszych wyników zaprezentowanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Według informacji podanych przez PKW w poniedziałek rano PiS ma 45,56 proc., a Koalicja Europejska – 38,30 proc. Trzecie miejsce zajmuje Wiosna Roberta Biedronia z poparciem 6,04 proc., a czwarte Konfederacja – 4,55 proc. Podane w niedzielę wieczorem wyniki late poll wskazywały na wygraną PiS, ale mniejszą przewagą – 44,7 do 38,2 proc.

Andrzej Olszewski z Ipsos tłumaczył, że "wyniki się różnią, nieco bardziej", niż zakładała pracownia. – Widać z late poll, że matematyka działa wyśmienicie. Natomiast tam, gdzie mamy do czynienia z ludźmi pojawiają się przekłamania. 13 proc. osób odmówiło udziału w naszej ankiecie. Nie wiemy, jak rozkładają się proporcje poparcia tych osób. Na pewno nie tak jak w zebranych danych. Staramy się korygować te dane pewnymi mechanizmami. Modele, które aplikujemy wymagają pewnie nieco innych parametrów. Otoczenie jest żywe, stąd te rozbieżności – wyjaśnił.

– Chcemy do jesieni przygotować się troszkę lepiej, aby nasze szacunki były dokładniejsze. Mamy blisko 30 tys. komisji wyborczych. My z nich wybieramy te, które mają przypominać całą Polskę. Staramy się dobrać tylko te komisje, które spełniają zadane kryteria – argumentował Olszewski.

Czytaj także:
Cenckiewicz pisze do PiS. Niespodziewany apel po wyborach
Czytaj także:
Studenci, rolnicy, emeryci i biznesmeni. Zobacz, jak głosowali Polacy

/ Źródło: TVN24

Czytaj także

 61
  • Grzegorz R IP
    38,2 a potem 38,3 na KE, 6,49 a potem 6,06 na wiosnę - to są zupełnie inne wyniki? 6,02 na konfederacja a potem 4,55 czyli ok. 1,5 różnica. Problem jednak nie w wyniku, a w progu wyborczym, co musiało wpłynąć na na wyniki pozostałej trójki. W przypadku PiS to 3 procenty. I tylko tu można mówić o błędzie, o ile ipsos nie ustalał ilości głosów a ilość mandatów, ale i tu rano i wieczorem dla 2 partii jest to samo, jedna spada pod próg, a 2 przejmuje te mandaty. To gdzie te ogromne różnice?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Każdy dealer im to powie IP
      NIE BIERZ WŁASNEGO TOWARU !!!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Pasożydy z Konfederacji IP
        Pasożytują na Kukiz i PiS ale do wygranej trzeba coś więcej
        Dodaj odpowiedź 3 9
          Odpowiedzi: 0
        • Realista IP
          Wstyd im było przyznać się ze głosowali na pisich
          Dodaj odpowiedź 7 7
            Odpowiedzi: 0
          • AnalitykCOP IP
            Na te głupie tłumaczenia jedynym lekarstwem może być tylko dobry prokurator.

            Matematyka, statystyka, po zastosowaniu odpowiednich metod badawczych ma pewien margines błędu, ale to co zostało zaprezentowane, to moim zdaniem wolna amerykanka, zakłamywanie rzeczywistości i manipulacja kontrolowana.

            Pytanie tylko kto kontroluje?
            Dodaj odpowiedź 15 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także