Podczas czwartkowej konferencji prasowej komisji zajmującej się wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej, brytyjski ekspert Frank Taylor poinformował, że "latem zeszłego roku zwróciła się do niego Federacja, to znaczy Związek Rodzin Katyńskich, aby wypowiedzieć się w sprawie raportu rosyjskiego i polskiego w sprawie tego wypadku".
- To nie jest pierwszy raz (...) Mieliśmy taką sytuację przed paroma laty, gdzie przy okazji takiego spotkania w kongresie Stanów Zjednoczonych i przy ujawnieniu dokumentacji katyńskiej, były próby z "tamtejszej" strony podpinania się pod Federację Rodzin Katyńskich - komentuje słowa Taylora prezes Federacji w rozmowie z RMF FM. - Dlaczego Federacja Rodzin Katyńskich miałaby poza granicami Rzeczpospolitej szukać ekspertów, którzy będą związani z podkomisją jednego z resortów, badają sprawę wypadku lotniczego? Dla mnie jest to sprawa tym trudniejsza do przełknięcia, że ofiarą katastrofy jest mój ojciec - komentowała dalej sytuacje Sariusz-Skąpska.
Jak dodała, przez lata od katastrofy smoleńskiej, Federacja nauczyła się, że takie inicjatywy to "łączenie tragedii zbrodni katyńskiej, 22 tysięcy ofiar, z najtrudniejszą dla nas, ale tragedią osobistą 96 rodzin i katastrofą". - Łączenie tego to jest polityka, a my w swoich statutach (...) trzymamy się od polityki jak najdalej. My strzeżemy historii - dodała.
zm/RMF FM
fot. CC BY-SA 3.0
