KrajKoniec z wizami do USA? Ambasador Mosbacher ponawia obietnicę

Koniec z wizami do USA? Ambasador Mosbacher ponawia obietnicę

Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher
Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano 171
Na łamach tygodnika "Do Rzeczy" ambasador USA Georgette Mosbacher po raz kolejny odniosła się na sprawy wiz dla Polaków.

Jestem przekonana i wiem, że damy radę. Może pan napisać, że zobowiązuję się, iż wizy zostaną zniesione do końca przyszłego roku. A potem piszcie, co chcecie, jeśli tego nie dopnę – mówiła ambasador USA Georgette Mosbacher w rozmowie z Marcinem Makowskim, pod koniec ubiegłego roku.

"Wymagania dotyczące zniesienia wiz będą spełnione"

Przy okazji kolejnej rozmowy z dyplomatką, dziennikarz wrócił do tego tematu. – Zostało pięć miesięcy, napięcie rośnie – stwierdził Marcin Makowski, pytając Mosbacher o jej obietnicę.

– I będziecie mieć zniesione wizy – stwierdziła dyplomatka. – Jeszcze potwierdzam, że do końca roku fiskalnego, tj. do września 2019 r., wymagania dotyczące zniesienia wiz będą spełnione i będziemy w stanie nominować Polskę do programu Visa Waiver – tłumaczyła dalej ambasador USA.

– Przypominam jednak, że proces wdrożeniowy trwa od trzech do sześciu miesięcy. Dotrzymam zatem mojej obietnicy, ponieważ cała reszta, nawet jeśli zakończy się w 2020 r., będzie tylko biurokratyczną formalnością – dodała Mosbacher.

Przypomnijmy, że w maju Georgette Mosbacher osobiście przyjmowała w ambasadzie wnioski od osób ubiegających się o wizę do USA. „Dołączenie Polski do programu ruchu bezwizowego to mój priorytet. Angażuję się w to w każdy możliwy sposób. Fantastycznie było spotkać się z Polakami którzy już wkrótce wyjadą do USA:)” – pisała wówczas na Twitterze Mosbacher.

Czytaj także:
"Skoro Polska jest tak istotnym partnerem Ameryki...". Dziennikarz zapytał Mosbacher o wizy

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 31/2019
Więcej możesz przeczytać w 31/2019 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 171
  • Ja Ja IP
    A kto by teraz chciał tam latać jak cały ten syfilis ma tu na miejscu w makdonaldach?
    Idź precz - ósme cudo, znów na rudo.
    Dodaj odpowiedź 6 1
      Odpowiedzi: 0
    • West1 IP
      Ja poproszę o wizę na papierze toaletowym żebym sobie mógł...
      Dodaj odpowiedź 10 2
        Odpowiedzi: 0
      • Ci którzy mieli odmowy i tak nie wyjadą do USA IP
        Od lat obserwujemy chocholi taniec naszych polityków z amerykańskimi sojusznikami w sprawie zniesienia wiz dla Polaków. Tymczasem program bezwizowy wcale nie jest taki korzystny.
        Niemal każdy polski prezydent czy premier odwiedzający Biały Dom porusza temat zniesienia wiz dla Polaków, jakby bezwizowe podróżowanie do USA stanowiło szczyt naszych aspiracji narodowych. I niemal każdy prezydent Stanów Zjednoczonych składa obietnice, doskonale wiedząc, że nic nie może w tej sprawie zrobić, ponieważ polityka wizowa i imigracyjna jest wyłączną domeną Kongresu. Należy od razu podkreślić, że amerykański Kongres już raz wykazał inicjatywę, zmieniając reguły przyjmowania krajów sojuszniczych do Visa Waiver Program. Wcześniej na tej liście mogły znaleźć się jedynie te państwa, w których amerykańskie sekcje wizowe odrzucały zaledwie 3 proc. podań o wizę. Obecnie warunkiem przyjęcia do Visa Waiver Program jest próg 10 proc. odmów. Niestety, w przypadku polskich obywateli liczba odrzuconych wniosków jest ciągle wyższa.
        Polacy ubiegający się o jedną z 20 kategorii wiz nieimigracyjnych do USA muszą wnieść opłatę od 160 do 4500 dolarów, która zresztą niczego nie gwarantuje. Pozwala za to odbyć krótką rozmowę z przedstawicielem sekcji wizowej ambasady amerykańskiej. Nie jest tajemnicą, że od lat Stany Zjednoczone łamią umowę, którą podpisały z Rzeczpospolitą Polską 15 kwietnia 1991 r. W zamian za zniesienie polskiego obowiązku wizowego dla obywateli amerykańskich nasi rodacy mieli zostać zwolnieni ze wszystkich opłat wizowych.
        Na czym polega rozmowa z konsulem? Teoretycznie pracownik sekcji wizowej musi się tylko upewnić, że osobę ubiegającą się o amerykańską wizę łączą więzy materialne, rodzinne i zawodowe z Polską, że aplikant nie złamał w przeszłości amerykańskiego prawa i nie należał do organizacji przestępczych lub zbrodniczych. Warto podkreślić, że obecnie blisko 90 proc. Polaków ubiegających się o amerykańską wizę uzyskuje ją bez żadnego problemu.
        Rodacy deklarujący chęć odwiedzenia Stanów Zjednoczonych otrzymują najczęściej dziesięcioletnie promesy wiz turystycznych typu B1/B2 zezwalające na ubieganie się o wielokrotne przekraczanie granicy amerykańskiej.
        Taki dokument w naszym paszporcie znacznie ułatwia podróżowanie do Ameryki. Świadczy on bowiem o tym, że amerykańska sekcja wizowa zweryfikowała obcokrajowca i uznała go za osobę godną zaufania. W przypadku obywateli krajów objętych VWP zadanie weryfikacji cudzoziemca leży tymczasem wyłącznie w gestii oficera imigracyjnego. Paradoksalnie więc osoba przyjeżdżająca do Ameryki z promesą wizową wbitą do paszportu jest o wiele bardziej wiarygodna niż obywatele 36 krajów objętych ruchem bezwizowym. Mogą oni uzyskać pozwolenie na wjazd jedynie na 90 dni, kiedy np. Polacy dostają ją na 180 dni.
        Mitem też jest, że obywatele krajów należących do Visa Waiver Program w ogóle nie muszą się starać przed wylotem o amerykańskie pozwolenie na przyjazd. Są oni zobowiązani wypełnić przez internet podanie ESTA o wstępne zezwolenie. Aplikacja ta niewiele różni się od podania wizowego, które muszą wypełniać Polacy. Zachowuje jednak ważność jedynie przez dwa lata i kosztuje 14 dolarów. Tak więc po dziesięciu latach suma wydatków, jakie musi ponieść obywatel kraju objętego ruchem bezwizowym w systemie ESTA, wynosi 140 dolarów – niewiele mniej niż wiza B1/B2, którą Polacy otrzymują z góry na 10 lat.
        Ponadto wiza B1/B2 zezwala na leczenie, konsultacje z partnerami w interesach, udział w spotkaniach biznesowych lub konferencjach naukowych, prawo do uregulowania spraw majątkowych czy prowadzenia negocjacji handlowych, czego nie wolno robić osobom z VWP.
        Wielu Polaków, którym odmówiono wydania wizy nieimigracyjnej do USA, jest przekonanych, że przystąpienie Polski do systemu bezwizowego otworzy im ponownie swobodę podróżowania za ocean. Nic bardziej mylnego – osoby takie otrzymają automatycznie odmowę w internetowym systemie ESTA.
        Także ci, którzy mają nadzieję, że po zniesieniu wiz wyjadą do Stanów Zjednoczonych i tam będą ubiegać się o zmianę statusu imigracyjnego, bardzo się mylą. Obywatele krajów objętych programem Visa Waiver nie mogą po przekroczeniu granicy USA ubiegać się o zmianę statusu imigracyjnego nawet na podstawie małżeństwa z obywatelem amerykańskim.
        Tak więc pozornie uprzywilejowani Brytyjczycy, Niemcy, Francuzi, Szwedzi czy Japończycy – w przeciwieństwie do Polaków – muszą wrócić do ojczyzny, ażeby tam rozpocząć mozolny proces ubiegania się o zieloną kartę lub wizę narzeczeńską.
        Przynależność Polski do Visa Waiver Program spowoduje też, że polscy obywatele utracą prawo do przedstawienia swoich racji sędziemu imigracyjnemu. O ewentualnej deportacji będzie wówczas decydował zwykły urzędnik USCIS.
        Dodaj odpowiedź 9 0
          Odpowiedzi: 2
        • Jurek IP
          Ale nie upoważnia cię to kobieto do ingerowania w nasze sprawy.Osobiście,wizy mi...wiszą
          Dodaj odpowiedź 7 2
            Odpowiedzi: 0
          • Ktoś policzył ile USA zarobiło na odmowach wiz? IP
            Mam rodzinę legalnie przebywająca w USA.
            # razy zapraszali mnie, zapewniając, ze utrzymają mnie tam i zapewnią opiekę lekarska.
            Ambasada USA 3 razy okradła mnie ze 160 dolarów i odmawiała wydania wizy.
            Dziś, nawet gdyby szanowna Pani ambasador USA za sponsorowała mi tam wycieczkę, to odmówiłbym.
            Człowiek ma coś ważniejszego w sobie od znoszonych wiz do USA...jest nią GODNOŚĆ
            Spotykam się z rodzina w Polsce a do Puerto Rico, mogę bez wizy polecieć na Gran Canarie...
            Dodaj odpowiedź 12 3
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także