W tym tygodniu szefowa MZ zaprezentowała pakiet zmian w ochronie zdrowia. Propozycje są odpowiedzią na oczekiwania premiera Donalda Tuska dotyczące przedstawienia planu naprawy systemu ochrony zdrowia.
To pokłosie afery w Szpitalu Południowym, o której od wielu tygodni mówi cała Polska. Sprawa wywołała dyskusję wokół funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w całym kraju. Ma też swoje polityczne konsekwencje, bo pod znakiem zapytania stanęła przyszłość minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy i prezesa NFZ Filipa Nowaka.
Sytuację w ochronie zdrowia skomentował w TVN24 lider Lewicy. – Powiem coś czego pan redaktor się nie spodziewa. […] Za późno. Powinniśmy to zrobić wcześniej. Powinniśmy się za to wziąć. Jeżeli tego nie zrobimy, przegramy wybory. Przyszedł taki moment – stwierdził marszałek Sejmu.
– Bardzo możliwe, że ten przykład w Szpitalu Południowym wylał kubeł zimnej wody na różne głowy, między innymi moją. Ale żeby była jasność – jestem w ramach Koalicji 15 października. To jest koalicja, w którą wierzę. To jest koalicja, która nie wszystko robi dobrze. To jest koalicja, która ten temat akurat schrzaniła – to jest grzeczne słowo. W związku z tym musimy to naprawić – podkreśla Włodzimierz Czarzasty.
– Więc trzeba w tej chwili – moja rola jako jednego z liderów socjaldemokracji – dawać pomysły, pomagać, a nie zabierać krzesło spod tyłka, tylko po prostu pomagać, bo to jest koalicja, w którą wierzę – podsumował polityk.
Reforma służby zdrowia
W środę minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała pakiet zmian w ochronie zdrowia.
Wśród proponowanych nowości znalazły się m.in. maksymalne poziomy wynagrodzeń i wydatków w ramach budżetów szpitali, a także przeciwdziałanie kominom płacowym oraz e-kolejka.
Jako maksymalne wynagrodzenie dla pracownika medycznego zaproponowała kwotę do 240 zł brutto za godzinę.
Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała podczas konferencji dotyczącej zmian w obszarze ochrony zdrowia, że pierwszy krok, jeśli chodzi o kominy płacowe, został już wykonany. Przypomniała, że ustawa, którą uchwalił Sejm, umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu czeka na podpis prezydenta.
Czytaj też:
Po spotkaniu z minister zdrowia. Lekarze chcą zarabiać trzy średnie krajowe Czytaj też:
Arłukowicz o Mentzenie: Nie ma pojęcia o ochronie zdrowia. To wytwór Tik-Toka
