Gronkiewicz-Waltz podkreśliła w liście, że w ostatnim czasie nasiliły się ataki na obywateli i gości stolicy Polski, które związane są z ich kolorem skóry, czy używanym językiem. "Uderzenie pięścią w twarz obywatela Kataru, wyrycie na samochodzie napisu Allah Akbar, agresywne zaczepki Azjatek w metrze, pobicie profesora, mojego uniwersyteckiego kolegi, mówiącego po niemiecku to tylko niektóre, nagłośnione przez media, przypadki zachowań wandali jedynie w stolicy. To nie jest margines. Pobłażliwość i lekceważenie tego problemu powoduje, że słowa przeradzają się w czyny" - napisała.
Prezydent Warszawy zwróciła się również do szefa MSWiA z prośbą o zwrócenie dodatkowej uwagi na bezpieczeństwo na ulicach stolicy. Jak przypomniała, miasto wspiera finansowo policję poprzez opłacanie dodatkowych patroli, czy zakup sprzętu. "Warszawiacy oczekują więc stanowczych działań co do zaistniałeś sytuacji. Niewykrycie sprawców, bagatelizowanie tego typu przestępstw, mówienie o marginesie działań jest przyzwoleniem na dalsza eskalację tego typu zachowań. Warszawa nigdy nie była miastem ksenofobicznym i nigdy takim nie będzie. Stolica Polski domaga się stanowczych działań ze strony władz państwowych. Liczę na zrozumienie i chęć pomocy" - napisała.
kg
tvnwarszawa.tvn24.pl/dorzeczy.pl
fot. Flickr/Platforma Obywatelska/CC BY-SA 2.0
