"To jest zdrada", "to obraza wysokiej izby". Ostre wystąpienie Brauna

"To jest zdrada", "to obraza wysokiej izby". Ostre wystąpienie Brauna

Dodano: 472
Grzegorz Braun, Konfederacja
Grzegorz Braun, Konfederacja / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jesteście grupą rekonstrukcji historycznej sanacji – mówił dziś w Sejmie poseł Konfederacji Grzegorz Braun.

Po godzinie 13.00 w Sejmie rozpoczęła się debata po expose premiera Mateusza Morawieckiego. Głos zabrali liderzy klubów i kół parlamentarnych. W imieniu Konfederacji oświadczenie wygłosił poseł Robert Winnicki, który zarzucił szefowi rządu "wchodzenie w buty Donalda Tuska" i realizację polityki "ciepłej wody w kranie".

Czytaj też:
Winnicki o rządzie PiS: Weszliście w buty Tuska, to polityka "ciepłej wody w kranie"

W późniejszej części sejmowej debaty wystąpił inny poseł Konfederacji, Grzegorz Braun. – Jesteście grupą rekonstrukcji historycznej sanacji – mówił do polityków Prawa i Sprawiedliwość reżyser. Na słowa te odpowiedział wicepremier Piotr Gliński, który uznał te słowa za komplement. – Dla pana to komplement. Nad pańskim biurkiem, ministrze, wisi naturalnej wielkości, jeśli dobrze pamiętam, Kostka-Potocki, z piekła rodem, wielki mistrz Wielkiej Masonerii w Polsce. Więc dla pana to są najlepsze wzorce, my się od nich odżegnujemy, my je potępiamy – wskazał Braun.

Poseł Konfederacji podkreślał, że "mówili tu o obronie życia ludzie, którzy zamietli pod dywan sprawę bezpieczeństwa życia ludzkiego", "mówili o bezpieczeństwie narodowym ludzie, którzy jego gwarancji upatrują w sprowadzaniu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej". – I to jest zdrada, ale wysoka izba oswoiła się z tą fałszywą doktryną bezpieczeństwa narodowego do tego stopnia, że nikt nie reaguje – podkreślił.

Grzegorz Braun w swoim wystąpieniu mówił także o nowo powołanym ministrze finansów, którego określił jako "kolegę szanownego pana premiera". Zdaniem polityka, zaproponowanie na tę funkcję człowieka, którego nie zna opinia publiczna, którego "biografia zaczyna się po 50-tce", to "obraza wysokiej izby".

Źródło: rp.pl
 472
Czytaj także