Środa rozgrzesza Polańskiego. "Gwałcicielami byli zapewne i Mieszko I, i Napoleon, i niejeden Żołnierz Wyklęty"

Środa rozgrzesza Polańskiego. "Gwałcicielami byli zapewne i Mieszko I, i Napoleon, i niejeden Żołnierz Wyklęty"

Dodano: 383
Magdalena Środa
Magdalena Środa / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Słynna feministka Magdalena Środa postanowiła wziąć w obronę Romana Polańskiego, na którym ciążą zarzuty gwałtu i molestowania nieletniej dziewczyny. Przy okazji filozofka nazywa gwałcicielami Żołnierzy Wyklętych, a winę reżysera porównuje do reaktywacji Młodzieży Wszechpolskiej przez Romana Giertycha.

"Molestowaczami i gwałcicielami byli zapewne i Mieszko I, i Napoleon, i niejeden z hołubionych obecnie »żołnierzy wyklętych«" – pisze prof. Magdalena Środa na łamach "Gazety Wyborczej". Feministka postanowiła stanąć w obronie Romana Polańskiego, który od lat unika odpowiedzialności za gwałt na nastolatce.

"»Korzystanie« z młodych kobiet (»same się o to prosiły!«) wśród celebrytów hollywoodzkich, mimo że prawo już wtedy karało za seks z nieletnimi, było zapewne nagminne, a przez swoją powszechność nie wywoływało poczucia winy. Są to pewne »okoliczności łagodzące«" – stwierdza Środa.

Dalej profesor filozofii porównuje sytuację Polańskiego do zmiany poglądów u Giertycha lub prof. Staniszkis. Wskazuje, że "nawrócili się oni na demokrację".

"Nawrócenie jest cenne dla wszystkich i zmazuje winy osoby nieprawej. Polański sprawia wrażenie kogoś kto odpokutował za grzechy wieloletnią poniewierką po świecie, a przede wszystkim swoim talentem i splendorem, jakiego przysparza Polsce" – stwierdza Środa.

Dalej słynna feministka zwraca uwagę na to, że "każdy ma prawo do zmiany światopoglądu".

"Czy jednak wina za dawne czyny, sympatie i przekonania musi ciążyć na »sprawcach« po wsze czasy? Czy jest jakiś limit (np. pięć, dziesięć lat)? Czy winę można wyrównać jakąś liczbą zasług?" – zastanawia się Środa.

Czytaj też:
Studenci nie chcą spotkania z Polańskim. Oskarżonego o gwałt reżysera broni Łukaszewicz

Źródło: Gazeta Wyborcza
 383
Czytaj także