Grodzki: To cecha, którą powinien mieć przyszły prezydent. Jaśkowiak jej nie ma

Grodzki: To cecha, którą powinien mieć przyszły prezydent. Jaśkowiak jej nie ma

Dodano: 29
Tomasz Grodzki (KO)
Tomasz Grodzki (KO) / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Prezydent Poznania, a jednocześnie kandydat w prawyborach PO Jacek Jaśkowiak zaapelował dziś do koleżanek i kolegów z PO o "zachowanie zwykłej przyzwoitości w popieraniu kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej". Do jego słów odniósł się na antenie Polsat News marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim prof. Grodzki mówił o zbliżających się do finału prawyborach w Platformie Obywatelskiej, w których o możliwość reprezentowania tej partii w wyborach prezydenckich wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Z wypowiedzi marszałka Senatu nie trudno wywnioskować komu w tym starciu kibicuje.

– Znam panią marszałek i powiem wprost: nie doceniacie siły kobiet, a szczególnie siły Kidawy-Błońskiej. Przekonacie się w kampanii wyborczej o tym, że warto ją docenić – powiedział Grodzki.

Do jej kontrkandydata odniósł się w kontekście wystosowanego dziś apelu. Reagując na anonimowe wypowiedzi polityków PO na swój temat Jaśkowiak napisał, że brzydzi go takie postępowanie i zaapelował do koleżanek i kolegów z PO o "zachowanie zwykłej przyzwoitości w popieraniu kandydatury Małgorzaty Kidawy-Błońskiej".

Czytaj też:
Jaśkowiak nie wytrzymał. Strofuje kolegów z partii: To budzi moje obrzydzenie

– Jaśkowiak napisał nieco ostrzejszy list, ale zestawiając to z atakiem prezydenta na środowisko sędziowskie, to nie jest to walka na noże – powiedział marszałek Senatu. – Umiejętność powściągania emocji, to cecha, którą powinien mieć przyszły prezydent, a jak widać Jaśkowiak jej nie ma. Ja bym takiego listu nie napisał – dodał.

Czytaj też:
PO zaprosiła koalicjantów. Wszyscy odmówili

Źródło: Polsat News
+
 29
Czytaj także