Kaleta strofuje dziennikarza Onetu. "Przez przypadek nie zauważyliście..."

Kaleta strofuje dziennikarza Onetu. "Przez przypadek nie zauważyliście..."

Dodano: 344
Sebastian Kaleta
Sebastian Kaleta / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Wiceminister Sebastian Kaleta wdał się w dyskusję z angielskim prawnikiem dotyczącą zmian w polskim sądownictwie. Sprawę opisał portal Onet, lecz w tekście zapomniano uwzględnić wypowiedzi Kalety, prezentując jedynie wpisy Brytyjczyka. Nie uszło to uwadze samego wiceministra.

W czwartek posłowie PiS złożyli projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, a także o Sądzie Najwyższym. Nowe przepisy przewidują m.in. drastyczne zaostrzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów oraz zmianę procedury wyboru pierwszego prezesa SN.

Propozycje spotkały się z ostrą krytyką opozycji. Od kilku dni stacja TVN24 poświęcała zaproponowanym przez partię rządzącym zmianom wiele uwagi. Przygotowano nawet specjalną szatę graficzną programów informacyjnych. "Ustawa represyjna", "próba zamachu na praworządność" – możemy przeczytać na paskach wydań specjalnych emitowanych w stacji.

Zmian w prawie broni Sebastian Kaleta.

"To skopiowanie przepisów obowiązujących we Francji. O ile mi wiadomo Francja jest UE, w UE są również Niemcy, w których sędziów powołują bezpośrednio politycy. Kwalifikowanie naszych partnerów z UE jako państw autorytarnych jest nie na miejscu!" – przekonywał wiceminister sprawiedliwości.

"Ktoś wprowadził cię w błąd"

Do sprawy odniósł się Laurent Pech, profesor prawa na Uniwersytecie Middlesex w Londynie. Jego zdaniem Kaleta "nie wie o czym mówi" i wprowadza Polaków w błąd. "Prawo francuskie nie dopuszcza żadnych sankcji wobec każdego sędziego, który stara się stosować prawo UE zgodnie z wykładnią orzecznictwa ETS, tym bardziej, że mówimy o niezawisłości sądów również ściśle chronionej przez FR Const (znów jest to oczywiste dla wszystkich, z wyjątkiem kłamców i ignorantów)" – napisał Brytyjczyk.

Do tych zarzutów odniósł się sam Kaleta. "Żaden z twoich tweetów nie odnosi się do przepisów, które obowiązują lub są w przedstawionej ostatnio ustawie. Niestety ktoś wprowadził cię w błąd i wykorzystał twoje stanowisko eksperta. Niemniej jednak doceniam twój wysiłek przedstawienia wartości i przepisów, które są również obecne w polskim prawie" – podkreślił Kaleta komentując serię wpisów Pecha.

Prawnik w odpowiedzi wskazał, że wiceminister powołując się na francuskie prawo powinien albo powołać się na konkretne przepisy, albo przestać brnąć w tę wersję.

Kaleta strofuje Węglarczyka

Sprawę następnie opisał portal Onet. Jednak dziennikarze serwisu w swojej relacji uwzględnili jedynie wpisy brytyjskiego prawnika. Zwrócił na to sam Kaleta, który zasugerował, że czytelnicy portalu mają prawo poznać wypowiedzi obu stron.

"Na pewno przez przypadek nie zauważyliście, że odniosłem się do tego wywodu. Będę wdzięczny jeśli czytelnik Onetu zapozna się z moją odpowiedzią" – napisał Kaleta.

twitter

"On nie tłumaczy przepisów polskich, lecz francuskie, więc Pana odpowiedź niczego nowego nie wnosi. Nie wiem, co mielibyśmy dodać" – bronił z kolei swojego portalu Węglarczyk.

twitterCzytaj też:
Ten sondaż nie spodoba się rządzącym. Chodzi o sądownictwo
Czytaj też:
Macierewicz: Dosyć już panoszenia się postkomunistycznej kasty

twitter
Źródło: Onet.pl
 344
Czytaj także