Czworo sędziów pójdzie ze skargą na Trybunał Konstytucyjny do ETPCz

Czworo sędziów pójdzie ze skargą na Trybunał Konstytucyjny do ETPCz

Dodano: 
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie Źródło: PAP / Marcin Obara
Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie ślubowali przed prezydentem, szykuje skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Czwórka sędziów wybranych przez Sejm 13 marca, którzy złożyli "ślubowanie" w Sejmie, ale nie wobec prezydenta, wciąż nie może orzekać. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza ich do składów, odwołując się do braku legalnego ślubowania.

Sędziowie szykują skargę do Strasburga. Jak powiedział Wirtualnej Polsce sędzia Marcin Dziurda, jej podstawą ma być rzekome naruszenie art. 194 Konstytucji. Reguluje on kwestie składu Trybunału Konstytucyjnego oraz wyłaniania jego władz.

"Rozwiązanie jest proste. Gdyby dopuścić do orzekania wszystkich sędziów wybranych przez Sejm zgodnie z artykułem 194 Konstytucji, nie byłoby żadnego kryzysu. Trybunał Konstytucyjny mógłby znowu prawidłowo wykonywać swoje obowiązki – chronić konstytucyjne prawa i wolności obywateli. I tak naprawdę nie ma żadnego wytłumaczenia, dlaczego tak się nie dzieje" – mówi Dziurda.

Będzie skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

"Na razie przygotowujemy skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Trybunał dał nam czas do 2 czerwca. Dotychczas wydał postanowienie, w którym nakazał władzom publicznym (wszystkim łącznie i każdej z osobna), aby powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów TK wybranych 13 marca. To orzeczenie — bardzo ważne, a przy tym skuteczne i wiążące — zostało wydane w postępowaniu zabezpieczającym, więc żeby się utrzymało, musimy wnieść skargę w terminie" – zauważa w rozmowie z WP.

Jak wskazał, w skardze znajdzie się "obiektywny opis tego, że niezgodnie z Konstytucją nie jesteśmy dopuszczani do orzekania w Trybunale". "Konstytucja jest w tym zakresie krystalicznie jasna. Sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm. Tymczasem prezydent dwoje spośród wybranych sędziów zaakceptował, ale nie podał żadnych argumentów prawnych, dla których nie postąpił tak samo w stosunku do pozostałej czwórki. A jest poza sporem, że prezydent w świetle Konstytucji nie ma kompetencji do decydowania, którzy spośród wybranych w ten sam sposób sędziów będą orzekać, a którzy nie" – mówi sędzia.

Czytaj też:
"Wskazane osoby nie są sędziami". Prezes TK pisze do MSZ
Czytaj też:
Bunt w Trybunale Konstytucyjnym. Sędziowie odmawiają orzekania

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także