KrajCenckiewicz: Lech Wałęsa był szantażowany przez bezpiekę

Cenckiewicz: Lech Wałęsa był szantażowany przez bezpiekę

Lech Wałęsa, były prezydent
Lech Wałęsa, były prezydent / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 129
– Bezpieka powiedziała tak: popieramy Wałęsę, ale pragniemy jego zwycięstwo uczynić możliwie nieznacznym. I to jest kwintesencja pomysłu komunistów na Wałęsę – wyjaśnia w rozmowie z Onetem dr hab. Sławomir Cenckiewicz, publicysta "Do Rzeczy", historyk IPN i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.

– Nie ulega wątpliwości, że bezpieka szantażowała byłego prezydenta, a tożsamość "Bolka" wyznaczyła mu pole manewru politycznego. (...) I paradoksalnie to, co komuniści o Wałęsie ujawniali, zamiast go kompromitować, budowało jego pozycję społeczną - wskazuje w rozmowie z Onetem Cenckiewicz. - Z materiałów przekazanych Zachodowi przez archiwistę KGB – Wasilija Mitrochina, wiemy, że gen. Czesław Kiszczak przekazał Sowietom następującą informację: "Wałęsę skonfrontowano z jednym z jego byłych oficerów prowadzących SB i rozmowa ta została nagrana". Ponadto z naszych materiałów wiemy, że szantaż agenturalny stosowali wobec Lecha Wałęsy generałowie Jaruzelski i Kiszczak, konfrontując Wałęsę z ludźmi w jego mniemaniu "silniejszymi" (...). Wałęsa zresztą mówił o tym publicznie już jesienią 1980 r., więc spece od psychologii z SB i WSW nie musieli się wytężać, by dostrzec u niego te cechy - tłumaczy historyk.

Publicysta "Do Rzeczy" przytoczył też, w jego ocenie, znamienną wypowiedź Wałęsy z 1980 roku. – Stanął przed tłumem ludzi we Włocławku, mówiąc: "nie wiesz, czy jutro ktoś nie odda twoich dokumentów i nie powie albo nie wstanie ci ten, co tobie proponował i on to powie, że tobie to proponował, bo chciał zobaczyć, czy ty będziesz człowiekiem dobrym czy złym". A więc są siły i ludzie, którzy wszystko mają – dokumentacyjne dossier, które w każdej chwili mogą położyć na stole i każdego załatwić! I co najważniejsze – w mniemaniu Wałęsy są to siły w istocie niezwalczalne. W ten właśnie sposób komuniści grali Wałęsą po Sierpniu '80 wielokrotnie – zauważa Cenckiewicz.

"Wałęsa nie radził sobie z przeszłością"

Według dyrektora WBH i członka IPN, komuniści znali słabości i lęki lidera "Solidarności". – Wałęsa nie radził sobie z własną przeszłością i prawdopodobnie to właśnie tej przeszłości najbardziej się obawiał po Sierpniu ‘80. Tożsamość "Bolka" w naturalny sposób wyznaczała mu pole politycznego manewru w grze z silniejszymi, jak często później określał władzę komunistów. Oni zresztą też to świetnie rozumieli, więc już dwa dni po podpisaniu porozumień sierpniowych, 2 września 1980 r. akta agenturalne Wałęsy, oznaczone sygnaturą nr I-14713, opuściły archiwum SB w Gdańsku – wspomina Cenckiewicz. Jak dodaje, stało się tak, by dokumenty wciąż były dostępne dla bezpieki i by można było użyć ich do szantażu.

– Są takie znamienne słowa I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani wygłoszone na naradzie partyjnej z września 1980 r., że "Wałęsa jest potrzebny, nazwisko Wałęsy jest potrzebne, stał się już instytucją i parawanem, za którym można manipulować w »Solidarności«" – przytacza historyk w rozmowie z Onetem.

Cenckiewicz zwraca też uwagę, że istnieje wiele dowodów na to, iż Wałęsa był "parawanem" komunistów i i był wykorzystywany do tego, by osłabiać "Solidarność".

– Istota rzeczy tkwi w tym, by spróbować zrozumieć złożoną sytuację w samym ruchu "Solidarności", zwłaszcza w 1981 r. Na forum kierownictwa "Solidarności" doszło do otwartej walki z Wałęsą. Związek pogrążył się w kłótniach i walkach frakcyjnych. Osią sporu był stosunek do postulatów rolniczej "Solidarności" i sam Wałęsa. W kontekście nieformalnych kontaktów z ludźmi władzy sam Wałęsa mówił w 1982 r. w nagranej rozmowie z oficerami bezpieki i wojska, że poufnie konsultował z ludźmi władzy decyzje kadrowe w "Solidarności": "Nie zarzuci pan mi nic, że w Gdańsku miał pan jednego człowieka, który wam mógł się nie podobać. Wyczyściłem. Nie zarzuci mi pan też, że tam, gdzie miałem wpływ, to znaczy w prezydium KK [NSZZ "Solidarność"], które dobierałem, dobrałem jednego człowieka, który wam nie odpowiadał. Pytałem się nawet". Jest to wstrząsająca deklaracja i wstrząsające świadectwo – ocenia w wywiadzie dla Onetu historyk IPN i dyrektor WBH.

Czytaj także:
"Ciekawostka". Książka wydana przez Agorę wspomina o Lechu Wałęsie jako... TW "Bolku"

/ Źródło: Onet.pl
/ bal

Czytaj także

 129
  • =JAJO= IP
    Panie Centkiewicz, skończ pan z tym Bolkiem, bo to już jest nudne. Napisz pan książkę o tatusiu.
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • Bolek Wałęsa - to bubel i wstyd Polskikkkkkk IP
      Niech Centkiewicz się teraz nie lituje nad Bolkiem i niech nie wybiela tego zdrajcę i oszusta , tego marnego i upadłego człowieka.
      Bolek Wałęsa celowo i świadomie dużo zła wyrządził Polsce (m.in. występując przeciwko narodowi polskiemu, skumał się z komunistami i ich wskrzesił oraz sprzeciwił sie lustracji i dekomunizacji Polski) - i tego już nie da się naprawić i zmienić.

      I to, że Bolek Wałęsa był zdrajcą i ubeckim szpiclem oraz że bardzo zaszkodził Polsce - to nawet tego już Centkiewicz nie zmieni.
      Dodaj odpowiedź 15 3
        Odpowiedzi: 0
      • Zbyszek IP
        Jak go szantażowali? " Jak nie będziesz donosił to nie damy ci wygrać w totolotka" ? czy jak?
        Dodaj odpowiedź 12 2
          Odpowiedzi: 0
        • Manek IP
          Co by nie mowi jest byl kapusiem szpiegiem zdrajca swoje narodu kolegow tylko falszywa propaganda sluzb specjialnych stworzyla mit bohatera agenta bezieki Nagroda Nobla to jest za mit stwozenia propaganda bohatera swiatowej propagandy
          Dodaj odpowiedź 28 5
            Odpowiedzi: 0
          • Vivat Naród ! IP
            Vivat Lechu ! Vivat wszystkie stany ! Fajnie czytać moskalski skowyt, przyjemnie śmiać się z moskalskiej zarazy, pysznie ich obijać ! A wszystko to dzięki Lechowi ! Boże dzięki za Lecha Wałęsę !
            Dodaj odpowiedź 9 33
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także