Przedsiębiorca apeluje do Polaków. "Poradzimy sobie, jeśli będziemy solidarni"

Przedsiębiorca apeluje do Polaków. "Poradzimy sobie, jeśli będziemy solidarni"

Dodano: 11
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
– Koronawirusa zwalczymy tylko wtedy, kiedy będziemy razem. Należy wprowadzić stan wyjątkowy, ograniczyć możliwość przemieszczania się przez najbliższe 2-3 tygodnie, zwiększyć zaopatrzenie szpitali, przenieść wybory na jesień i pozwolić Polakom, w jak najkrótszym czasie przejść razem ten czas pandemii. Poradzimy sobie, jeśli będziemy solidarni – mówi portalowi DoRzeczy.pl przedsiębiorca, członek Rady Krajowej Stowarzyszenia Powszechny Samorząd Gospodarczy Piotr Zygarski.

Wrzucił pan do sieci filmik, w którym pokrzepia pan przedsiębiorców do wspólnej walki z nadchodzącym kryzysem gospodarczym. Niektórzy twierdzą, że ma pan zakusy na odebranie władzy ekipie rządzącej.

Jako przedsiębiorca, samorządowiec, prawnik i członek Rady Krajowej Stowarzyszenia Powszechny Samorząd Gospodarczy uważam, że mam obowiązek oceniać tych, na których pracuję. Ciężko pracuję 34 lata, w zamian nie otrzymując od państwa należnej ochrony w sytuacjach dramatu gospodarczego, z którym mamy do czynienia.

Może dramat, o którym pan mówi nie jest tak realny, jak pan go widzi?

Nie zgodzę się się z panią. Mam obowiązek krzyczeć jako Polak i Europejczyk, że w moim kraju dzieje się niegodziwość, gdzie ważniejsze jest kolesiostwo niż pomoc kelnerce, fryzjerce czy fotografowi.

Przejdźmy do pakietu pomocowego, który w ubiegłym tygodniu został zaprezentowany przez prezydenta i premiera. Nie jest pan usatysfakcjonowany propozycjami rządu wystosowanymi w kierunku przedsiębiorców?

Obecny plan Jarosława Kaczyńskiego, przeczytany przez Andrzeja Dudę i Mateusza Morawieckiego jest kpiną z obywateli i pokazuje jednoznacznie, w jaki sposób można być nieprzygotowanym na sytuacje kryzysowe. Łatwo było przez pięć lat prowadzić politykę rozdawnictwa, nie myśląc o tym, że jak w każdym normalnym domu, trzeba odkładać na „czarną godzinę”.

Jeżeli jest tak źle, to dlaczego związki zawodowe milczą i nie jednoczą się we wspólnej sprawie?

Teraźniejsza sytuacja pokazała także nieudolność związków zawodowych oraz kompletnie niereprezentatywnych związków pracodawców. Należy w takim razie tupnąć nogą i powołać – na wzór lat 20. ubiegłego stulecia – Powszechny Samorząd Gospodarczy, który będzie stanowił drugi filar, obok Samorządu Lokalnego, realnej pomocy w sytuacjach kryzysowych, które przed nami.

Co pana zdaniem polskie władze powinny uczynić, aby uratować przedsiębiorców oraz osoby, które napędzają gospodarkę?

Polskie władze powinny natychmiast, wzorem prezydenta Francji, zwolnić wszystkie przedsiębiorstwa z płacenia ZUS-u i innych danin publicznych na okres sześciu miesięcy, uruchomić nieoprocentowane kredyty obrotowe, wypłacić wszystkim pracownikom przestojowe w wysokości 2 tys. złotych przez okres najbliższych sześciu miesięcy, zmniejszyć wypłaty pracownikom administracji o 20 proc. a w spółkach skarbu Państwa o 50 proc., zlikwidować umowy śmieciowe i samozatrudnienie wśród ratowników medycznych i personelu latającego LOT.

W tej chwili borykamy się z koronawirusem. Wierzy pan, że pokonamy tę epidemię? Ma pan jakąś receptę?

Koronawirusa zwalczymy tylko wtedy, kiedy będziemy działać. Należy wprowadzić stan wyjątkowy, ograniczyć możliwość przemieszczania się przez najbliższe 2-3 tygodnie, zwiększyć zaopatrzenie szpitali, przenieść wybory na jesień i pozwolić Polakom, w jak najkrótszym czasie przejść razem ten czas pandemii. Poradzimy sobie, jeśli będziemy solidarni razem.

Czytaj też:
Warzecha o rządowym programie: Już nie jest na dwójkę, ale wciąż są problemy

Źródło: DoRzeczy.pl
 11
Czytaj także