Kraj"Kosiniak ma zastąpić Kidawę. Wojna PO z PSL nieunikniona"

"Kosiniak ma zastąpić Kidawę. Wojna PO z PSL nieunikniona"

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz
Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz / Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Dodano 135
– Wśród ludowców od dawna była nadzieja, że ich lider, Władysław Kosiniak-Kamysz w wyścigu po prezydenturę wyprzedzi kandydatkę KO Małgorzatę Kidawę-Błońską. Kolejne jej wpadki sprawiają, że scenariusz ten jest coraz bardziej realny – mówi portalowi DoRzeczy.pl dr Andrzej Anusz, politolog, Instytut Piłsudskiego.

Obecne posiedzenie Sejmu ujawniło ostry spór między Polskim Stronnictwem Ludowym a Platformą Obywatelską. Jest Pan zaskoczony?

Dr Andrzej Anusz: Absolutnie spór między Platformą, czy raczej Koalicją Obywatelską a Polskim Stronnictwem Ludowym był do przewidzenia. Tlił się już dawno, teraz jedynie rzucona była iskra.

Dlaczego spór ten był Pana zdaniem tak oczywisty?

Wśród ludowców od dawna była nadzieja, że ich lider, Władysław Kosiniak-Kamysz w wyścigu po prezydenturę wyprzedzi kandydatkę KO Małgorzatę Kidawę-Błońską. Kolejne jej wpadki sprawiają, że scenariusz ten jest coraz bardziej realny.

Ostatnio z ust pani marszałek paść miały słowa o tym, że konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia. Politycy PO zaprzeczają, ale potwierdził je wicemarszałek Sejmu z PSL.

I to była ta iskra, która wywołała ogień. Tu nakładają się dwie rzeczy – z jednej strony strategia lansowania Władysława Kosiniaka-Kamysza jako głównego konkurenta Andrzeja Dudy kosztem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, z drugiej strony próba samego PSL, które liczy na to, że zastąpi PO i wokół tej partii zacznie się tworzyć główna siła opozycyjna wobec Prawa i Sprawiedliwości. Ten ostry spór między ugrupowaniami opozycyjnymi musiał wybuchnąć. Było to jedynie kwestią czasu.

W sporze o regulamin Sejmu z jednej strony było Prawo i Sprawiedliwość z PSL-em i Lewicą, z drugiej PO z Konfederacją. Czy to może być trwały sojusz?

Oj, nie wydaje mi się, by mógł być to trwały sojusz. To raczej sojusz doraźny, choć związany z pewnymi zaszłościami historycznymi i towarzyskimi. Takim patronem, który udzielił tej współpracy swojego „błogosławieństwa” był Roman Giertych – kiedyś polityk Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin, dziś przedstawiciel tzw. totalnej opozycji. PO ma w tej doraźnej współpracy swój interes, bo nie jest jedyną partią, która sprzeciwia się rządowi w czasie pandemii. Konfederacja zyskuje, bo może w czymś odróżniać się od PiS.

Dlaczego w takim razie uważa Pan, że sojusz ten będzie jedynie doraźny?

Ponieważ różnice programowe i ideowe między obiema formacjami są tak odległe, że uniemożliwiają raczej dłuższą współpracę.

Czytaj także:
"Bez radykalnych działań obudzimy się w kryzysie, jakiego nie widzieliśmy. Czeka nas katastrofa"

Czytaj także

 135
  • martysia IP
    Na to wygląda, ze tak będzie, bo przecież PiS, aby zmienić konstytucję będzie potrzebował odpowiedniej ilości głosów, Oczywiście chętny będzie Psl, jak zawsze sprzedadzą się za kilka ciepłych i dobrze płatnych posadek.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Zocha IP
      Kamasz za Kichawę-przecież to to samo,albo jeszcze gorzej.Szuje i matacze.
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Karol IP
        Dawno to mówiłem,że to jedyny polityk z całej opozycji co może i powinien wygrac z dudą. A Kidawe by pis zaszczuł.Tam musi być gościu z j....i a nie będzie czekał na telefon od guru i będzie miał swoje zdanie a nie długopis tylko do podpisywania
        Dodaj odpowiedź 0 3
          Odpowiedzi: 0
        • HenryHarry IP
          Adrian Kamysz z partii "katolicy to świnie" , czy też 'prawdziwa prezydentka' to ta sama Targowica !!!!!
          Dodaj odpowiedź 9 0
            Odpowiedzi: 0
          • dr house IP
            Podobno cofnięty podbródek jest charakterystyczny dla wrodzonego zespołu niedoboru jodu, zwanego potocznie matołectwem.
            Dodaj odpowiedź 11 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także