KrajJastrzębowski: Bohaterowie czasów zarazy

Jastrzębowski: Bohaterowie czasów zarazy

Sławomir Jastrzębowski
Sławomir Jastrzębowski / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 72
Sławomir Jastrzębowski | Czasy są trudne, potrzebujemy wzorców. Portretów na ścianach i w sercach. Podobizn ludzi, na których spojrzymy w chwili rozedrgania pytając „A ty, wzorcu mój, jakbyś się zachował?” – pisze w swoim pierwszym felietonie na portalu DoRzeczy.pl Sławomir Jastrzębowski.

Wiemy, że po chwili patrzenia spłynie na nas odpowiedź: „On na pewno by się nie wahał” albo „Z pewnością dałby odpór tym…”. Naturalnie nie będę za Państwa dokonywać wyboru wzorców, to sprawa zbyt osobista. Nie chcę pisać intymna, bo niektórzy za długo siedzą w kwarantannie. W każdym razie mnie do głowy przyszły na te trudne, smutne czasy dwa wzorce, powiedziałbym nieoczywiste.

Pierwszy to Marcin Najman. Postać, która jest chodzącym sloganem wypowiedzianym przez Rocky’ego Bolboę „Nieważne, ile razy upadniesz, ważne, ile razy wstaniesz” (tłumaczenie nieco uproszczone – sj). Nadmienić trzeba, że Najman ciągle upada. W środowisku sportowym trwa spór czy Marcin Najman jest w ogóle bokserem. Bokserzy swego czasu wystosowali list do mediów, żeby go w ten sposób nie nazywać. Pewnie z zazdrości. Z zazdrości, bo kiedy ich sława minęła, o Najmanie ciągle jest głośno. Ostatnio stoczył walkę z pewnym kulturystą Piotrem Piechowiakiem, dla którego był to debiut w ringu. Walka została stoczona bez udziału publiczności z powodu koronawirusa i przed wprowadzeniem rozporządzenia rządu, że trzeba zachować odległość od bliźniego 2 metrów. Najman w czasie walki z debiutantem nie trzymał nas długo w napięciu i już w pierwszej rundzie walnął sobie na plecy po tym, co ludzie ringu określają slangowo „dostać w cymbał”. Trochę poleżał, walka się skończyła, ale… Ale wstał! Właśnie, wstał i przystąpił do kontrataku. Co prawda już nie na ringu, bo pewnie dostałby od Piechowiaka drugi raz (operując dalej slangiem) „w cymbał”. Przystąpił do ataku poza ringiem. Jeszcze tylko nadmienię, że pojawiły się głosy, iż nawet, gdyby w czasie walki obowiązywałoby rozporządzenie o minimalnej odległości między zawodnikami 2 metrów i byłoby przestrzegane, to Najman i tak by się przewrócił. Natomiast nie wierzę tym, którzy sugerują, że gdyby nie było przeciwnika, to też by się przewrócił. Chociaż? Zresztą to dygresje, bo ważne jest, jak on wstał i jak zaczął atakować, na przykład Tomasza Adamka. Tomasz Adamek powiedział po tej niezwykłej jak zawsze walce, że Najman byłby dobry w cyrku, z czym zgodziła się duża część środowiska sportowego. Natomiast Najman mu wtedy (gotowi są Państwo?) mu wtedy Najman odpowiedział, że Adamek jest (teraz uwaga) „małym człowiekiem”! Nieźle, co? Od Marcina Najmana możemy się uczyć powstań, choć nie narodowych. Duch wojownika. Wiele sobie jeszcze po nim obiecuję. Człowiek, który jak się już podda, to się nie poddaje.

Drugi wzorzec na te trudne czasy to oczywiście Ryszard Terlecki. To twardziel. Na portalu dorzeczy.pl przeczytałem, że powiedział w radiu o wyborach prezydenckich 10 maja, że trzeba je przeprowadzić, a jak się prezydenci miast na przykład buntują to…: „Samorządy nie są poza władzą państwową i jeśli będzie opór z ich strony, żeby przeprowadzić wybory prezydenckie, wprowadzimy tam komisarzy”. Nie ma miękkiej gry, proszę Państwa, jest Ryszard Terlecki. My tu gadu, gadu, a tu trzeba szyć masowo maseczki i mundury wojskowe dla członków okręgowych komisji wyborczych. Czasu nie jest nazbyt wiele.

Zamówiłem dwa portrety. Czekam w domu na kuriera. Dziury wiertarką wiercę…


Autor jest publicystą, ekspertem ds. wizerunku. W latach 2007-2018 był redaktorem naczelnym dziennika "Super Express". Obecnie jest prezesem agencji R4S.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 72
  • filmowo IP
    Sala samobójców. Hejter 2020

    https://filmvod.pl
    Największa wyszukiwarka legalnych filmów i seriali online!
    Setki filmów w jednym miejscu a to wszystko z dożywotnim dostępem
    .
    Polecam jak najbardziej!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • to se ne vrati IP
      No i powoli, powoli prawda wychodzi na wierzch.
      Na placu boju pozostaną lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, strażacy, pracownicy poczty i komunikacji,
      policja, kasjerki z przysłowiowej Biedronki, piekarze i rolnicy, ...
      Profesorowie, sędziowie, nauczyciele - umywają ręce. Kto jeszcze schowa głowę w piasek?
      Teraz widać kto tak naprawdę jest nam wszystkim potrzebny a kto tylko udaje ważniaka a bez kogo można by się obejść.
      A zarobki w odwrotnej kolejności...
      Dodaj odpowiedź 1 5
        Odpowiedzi: 0
      • Do likwidacji IP
        A setki nierobów z IPN-u siedzą jak myszy pod miotłą w domach biorąc miliony złotych pensji miesięcznie. To jest totalnie wstrząsające biorąc pod uwagę pracę pielęgniarek, ratowników, laborantów o lekarzach nie wspominając. Dlaczego jeszcze tego typu pasożyty są utrzymywane z naszych podatków ?
        Gdzie jest ta lewica ? Panie Zandberg, Czarzasty, Biedroń ?
        Jest okazja i najwyższy czaz zrobić z tym porządek. Ludzie tracą pracę z dnia na dzień, upadają firmy a grupa nikomu niepotrzebnych do niczego pseudo historyków pierdzi w domu w fotel symulując pracę zdalną przy tworzeniu wiekopomnych dzieł i pobierając miesięcznie ciężkie pieniądze. To jest kpina. W skali kraju to armia darmozjadów z ogromnym budżetem, który niezwłocznie należy przekazać np. na służbę zdrowia.
        Dodaj odpowiedź 3 7
          Odpowiedzi: 0
        • romank IP
          no to wieszaj,niewatliwie takimi bohaterami sa lekarze ludzie niosacy pomoc zarazonym.zabraknie dziurek ktore wywierciles
          Dodaj odpowiedź 3 0
            Odpowiedzi: 0
          • nieważne IP
            Czołowi niemieccy naukowcy twierdzą, że liczba zarażonych jest 5 - 20 razy większa niż liczba potwierdzonych przypadków. Najczęściej mówią, że tylko 10% faktycznych zarażeń jest wykrywane. Mówią, że gdyby nic nie robić, to po ok. 2 - 3 miesiącach w Niemczech byłoby ok. 10 mln zarażonych.

            Odpowiednio w Polsce w 2 - 3 miesiące byłoby ok. 5 mln zarażonych z czego ok. 0,5 mln zdiagnozowanych z których 5% tj. 25.000 wymaga respirator. Polska z 10.100 respiratorów może wygospodarować dla nich ok. 1.000 respiratorów. Czyli jedynie z powodu braku respiratora umarłoby w Polsce 24.000 ludzi.

            Do tego dochodzi ok. 2% jak dotychczas gdy respiratorów wystarcza, tj. ok. 10.000 osób. Czyli razem w 2 - 3 miesiące umarłoby w Polsce z powodu pandemii ok. 34.000 osób. Jednak czy umrze 10.000 czy 34.000 osób to jest różnica. Szczególnie dla tych, którzy stracili kogoś bliskiego.

            Łącznie w zamachach z 11 września 2001 roku na terytorium Stanów Zjednoczonych za pomocą uprowadzonych samolotów pasażerskich, których sprawcami byli przedstawiciele organizacji Al-Ka’ida zginęło mniej niż 3.000 osób, a była to wielka tragedia.

            Oprócz tych przewidywanych 10.000 ofiar, te dodatkowe 24.000 ofiary pandemii jedynie z powodu braku respiratorów i personelu medycznego, to jest 8 razy więcej niż zginęło w USA w wyniku zamachów. Do przeprowadzenia takiego zamachu na Polaków w Polsce mogą namawiać jedynie mało odpowiedzialni politycy.
            Dodaj odpowiedź 2 3
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także