KrajProf. Dudek: Kidawa mogła podwoić swój wynik. Z czterech na osiem procent. Z punktu widzenia PO to katastrofa

Prof. Dudek: Kidawa mogła podwoić swój wynik. Z czterech na osiem procent. Z punktu widzenia PO to katastrofa

Prof. Antoni Dudek
Prof. Antoni Dudek
Dodano 122
Na pewno sam pomysł wymiany kandydata jest logiczny. Małgorzata Kidawa-Błońska wyraźnie w kampanii wyborczej się pogubiła. I jeżeli nawet mocno poprawiłaby kampanię, to realnie mogłaby uzyskać nie cztery, a osiem proc. głosów. To z perspektywy PO byłaby katastrofa – mówi portalowi DoRzeczy.pl prof. Antoni Dudek, politolog i historyk, UKSW.

I jednak Małgorzata Kidawa-Błońska przestanie być kandydatem na prezydenta RP. Co to oznacza dla PO i samych wyborów w Polsce?

Prof. Antoni Dudek: Na razie jest nieoficjalna informacja o jej rezygnacji i zmianie kandydata. Należy poczekać na to, aż informacja ta się potwierdzi.

Wygląda na pewną, niepotwierdzone jest na razie nazwisko następcy, choć wiele wskazuje na to, że będzie to Rafał Trzaskowski?

O ile informacja o rezygnacji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nie jest jakimś specjalnym szokiem, tak ewentualny start Trzaskowskiego byłby bardzo dużym zaskoczeniem. W środę prezydent stolicy mówił bowiem, że na pewno nie wystartuje, że skupia się wyłącznie na Warszawie. Oczywiście ten start nie jest tu wykluczony, jednak kłóciłby się mocno z tą wcześniejszą wypowiedzią.

A co sama wymiana kandydata daje Platformie Obywatelskiej?

Na pewno sam pomysł wymiany kandydata jest logiczny. Małgorzata Kidawa-Błońska wyraźnie w kampanii wyborczej się pogubiła. I jeżeli nawet mocno poprawiłaby kampanię, to realnie mogłaby uzyskać nie cztery, a osiem proc. głosów. To z perspektywy PO byłaby katastrofa.

Wśród potencjalnych kandydatów padają nazwiska wspomnianego Trzaskowskiego, Donalda Tuska, Tomasza Grodzkiego…

Był jeszcze Radosław Sikorski, ale niechęć do niego akurat jest spora w samej PO. Natomiast wydaje mi się, że każdy z tych kandydatów miałby oczywiście szanse na dużo lepszy wynik niż Kidawa-Błońska, ale iluzoryczne na pokonanie prezydenta Andrzeja Dudy. Platforma, by wygrać, musiałaby dokonać czegoś niesztampowego.

To znaczy?

Wystawić takiego kandydata, którego nazwisko nie przychodzi nam dziś do głowy, a którego pojawienie się byłoby wielkim zaskoczeniem dla wszystkich. I byłoby w pewnym sensie wywróceniem stolika. Gdyby kandydatem został prof. Andrzej Zoll – o, to byłoby zaskoczenie. Jednocześnie od razu byłyby argumenty, że oto wybitny prawnik, z rodziny od pokoleń prawniczej związanej z Uniwersytetem Jagiellońskim. Do tego ekspert, na którego powoływał się Jarosław Gowin w dyskusji o zmianie konstytucji. Oczywiście przeszkodą byłby tu wiek profesora oraz pytanie, czy by w ogóle zechciał kandydować.

W jakiej sytuacji jest dziś Platforma Obywatelska, największa partia opozycyjna, która jednak jest zmuszona do wymiany kandydata na prezydenta?

Platforma Obywatelska jest dziś w sytuacji niezwykle trudnej. Być może wchodzi właśnie w największy kryzys w swojej historii. I odpowiedzialność za to ponosi jedna osoba – przewodniczący partii Borys Budka.

Dlaczego?

Otrzymał koło ratunkowe od Jarosława Gowina. Mógł zgodzić się na zmianę w Konstytucji i wydłużenie kadencji Andrzeja Dudy.

Ale to oznaczałoby właśnie wydłużenie kadencji urzędującego prezydenta, z przeciwnego obozu i to aż o dwa lata?

Owszem, kadencja byłaby wydłużona, ale za dwa lata kandydat Platformy miałby realną szansę na wygraną w wyborach prezydenckich. Można było też rozpocząć rozmowy i postawić jakieś inne warunku. A Borys Budka szansę dostał i bez żadnych wstępnych warunków odrzucił możliwość rozmów. To ogromny błąd, który dziś mści się na całej formacji.

Czytaj także:
Poseł PO: Elektorat chce walki. A nasz elektorat poczuł się osierocony

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 122
  • Swojak. IP
    PO to szambo gnojowica i zdrajcy faszyści i komunobolszewicy ci oszuści i złodzieje powinni już dawno gryżć trawę irąbać mirabelki a niektórzy z nich Tusk bubka Schetyna trzaskowski Neuman i jeszcze kilku bandziorów powinni siedzieć w kryminale bo to bandziory.
    Dodaj odpowiedź 16 5
      Odpowiedzi: 0
    • Wyszukaj hity kinowe online IP
      Hej -Najlepsze hity i premiery kinowe w domu!
      Wygodny sposób, aby oglądać tysiące filmów i seriali.
      Produkcje przedpremierowe, premiery 2020!
      Zenek,hejter , Psy 3 i inne nowości

      Wszystkie możliwe filmy oraz seriale z dożywotnim dostępem.


      https://filmvod.pl
      Dodaj odpowiedź 0 1
        Odpowiedzi: 0
      • Pan M*rzyński - Filipiński IP
        Wkrótce wszyscy odkryją, że Grzegorz Dyndała nie był wcale taki zły, bo pod jego wodzą, partia choć trochę potrafiła podnieść się po laniu z roku 2015.
        Titanic Obywatelski jest w podobnym miejscu, w jakim była kilka lat temu nowoczesna platforma. Tam też wymieniono Ryszarda Kogucie Serce na Katarzynę z domu Libudzisz. Wszyscy byli pewni, że to wystarczy, by partia odbiła się od dna. Okazało się jednak, że dna nie ma, a pikowanie tylko przyspiesza.
        Perła-Trzaskowski uzyska podobny wynik jaki przewidywano dla Perły-Kidawy. Przecież elektoraty w PRL-bis zostały wytresowane tak, by głosować na "mniejsze zło". Nie jest ważne kto kandyduje, istotna jest rekomendacja "przewodniej siły narodu". Kandydatem mógłby być nawet Incitatus. Karny elektorat, kierując się zasadą "ktokolwiek byle nie oni" zagłosowałby na niego bez większych protestów.
        Po klęsce wyborczej, Budka będzie likwidatorem partii, tak jak Katarzyna z domu Libudzisz, była likwidatorem nowoczesnej platformy. By podnieść notowania partii, trzeba by odesłać na emerytury całą partyjną czapę, ludzi którzy skompromitować zdążyli się już nie jeden raz, a mimo to, są kreowani na ekspertów.
        Przedstawianie Arłukowicza, który przyłożył swoją rękę do zapaści w służbie zdrowia, czy Trzaskowskiego wykonującego potulnie polecenia Merkel w sprawie przyjmowania "uchodźców", jako fachowców, tych którzy umieli by gdyby nadal zajmowali swoje stanowiska, jest może i dowcipne, ale mało wiarygodne.
        Nie da się przekonać nikogo rozsądnego, że nowe tworzyć będą starzy. Pamiętam jak czasach Solidarności komuna wymyśliła, że zorganizuje własne "niezależne" związki zawodowe. Tworzyli je towarzysze z CRZZ. Ludzie pękali ze śmiechu i pytali:
        "Co robiliście przez ostatnie 40 lat?".
        Dodaj odpowiedź 12 0
          Odpowiedzi: 0
        • mieszkaniec IP
          opinie i analizy pana Dudka nigdy się nie sprawdziły
          Dodaj odpowiedź 8 6
            Odpowiedzi: 0
          • jdjdjdj IP
            isjxbfjuj
            Dodaj odpowiedź 3 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także