KrajO tyle poszybowały ceny u dentystów. Stomatolodzy: Nikt nie chce dorobić się na pacjentach

O tyle poszybowały ceny u dentystów. Stomatolodzy: Nikt nie chce dorobić się na pacjentach

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Dodano
Od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej słychać, że ceny usług dentystycznych drastycznie wzrosły. Stomatolodzy tłumaczą to tym, że nowe rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia narzuca na nich obowiązek zakupu sprzętu ochronnego, którego ceny stale rosną. W rozmowie z portalem DoRzeczy.pl wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, dentysta dr Andrzej Cisło odnosi się do tematu.

– Jeśli chodzi o podniesienie stawek za usługi stomatologiczne, to na pewno skala zjawiska nie jest tak powszechna, jak niektórym może się wydawać. Zapewniam, że podwyżki cen za zabiegi nie były, nie są i nie będą podyktowane chęcią dodatkowego zarobkowania na pacjencie. Za późno z decyzjami wkroczyło Ministerstwo Zdrowia. W pierwszym etapie epidemii, jeszcze w marcu, środowisko stomatologiczne pozbawione oficjalnych wytycznych sięgnęło po wzorce europejskie, a te stawiały znaczące wymogi – zapewnia dr Cisło.

Wiceprezes NRL określa także, od czego zależą ceny materiałów ochronnych. – Wraz ze zmniejszaniem się stopnia zagrożenia maleje prawdopodobieństwo zastosowania wyższych rygorów sanitarnych. Mam nadzieję, że gdy epidemia będzie wygasała, to zalecenia Ministerstwa Zdrowia będą delikatnie luzowane. Czekamy na spadek cen środków ochrony w sektorze przemysłowym, bo materiały ochronne, które zakupili stomatolodzy są obecnie dość drogie i nie zawsze dostępne od ręki – mówi DoRzeczy.pl.

Dr Cisło odniósł się także do tego, czy wszyscy stomatolodzy podnieśli ceny za usługi. – W przypadku podnoszenia cen przez stomatologów nie możemy mówić o zasadzie. Chodzi o to, że stomatolodzy, którzy podnieśli ceny za usługi, zrobili to ze względu na koronawirusa. Opłata czy też różnica w rachunku za wizytę nie powinna być wyższa niż 100 złotych. Niektóre gabinety nie dodają tych kwot, co nie znaczy, że ceny świadczeń stomatologicznych w najbliższej perspektywie nie wzrosną. Wszystko zależy od ciężkości przeprowadzonej procedury medycznej. Nikt nie chce dorabiać się na pacjentach – zapewnia.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także