KrajZmarła 45-letnia sędzia z Rybnika. Przyczyną najprawdopodobniej COVID-19

Zmarła 45-letnia sędzia z Rybnika. Przyczyną najprawdopodobniej COVID-19

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 14
Zmarła sędzia Sądu Rejonowego w Rybniku Katarzyna Krawczyk-Mandrak, która z podejrzeniem COVID-19 przebywała w szpitalu jednoimiennym w Gliwicach. Według kierownictwa sądu, nic nie wskazuje na to, by sędzia zaraziła się w pracy.

Informacja o śmierci sędzi oraz kondolencje dla jej bliskich zostały opublikowane w środę późnym popołudniem na stronie internetowej rybnickiego sądu.

Prezes sądu Ewa Majwald-Lasota powiedziała, że informacja o śmierci sędzi została potwierdzona przez pracownika sądu kilka godzin wcześniej. Sędzia, która zmarła minionej nocy, po raz ostatni była w pracy 15 maja. Pracowała w IV Wydziale Rodzinnym i Nieletnich.

Kondolencje bliskim zmarłej przekazała także wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska. – Pragnę złożyć głębokie wyrazy współczucia rodzinie zmarłej i zapewnić, że dołożymy wszelkich starań, aby służyć pomocą w tym trudnym czasie – powiedziała.

Kierownictwo sądu zapewnia, że nie ma w nim zagrożenia epidemicznego i nic nie wskazuje na to, by sędzia miała się zarazić koronawirusem w pracy. "Informujemy, że w Sądzie Rejonowym w Rybniku przestrzegane są zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego wydane w związki z panującą epidemią" – napisano w komunikacie, podpisanym przez prezes i dyrektor sądu. "W związku z podwyższoną zachorowalnością na terenie Śląska prosimy o stosowanie się do wszelkich zaleceń i ograniczeń. Jednocześnie informujemy, że w Sądzie Rejonowym w Rybniku nie stwierdzono ogniska zakażeń na COVID-19" – dodano w komunikacie.

Kierownictwo sądu ma informację o dwóch pracownikach sądu zakażonych koronawirusem. Trzy inne osoby przebywają na kwarantannie. – Osoby na kwarantannie to osoby spokrewnione z górnikami – powiedziała prezes.

Według nieoficjalnych informacji, sędzia Krawczyk-Mandrak, kiedy źle się poczuła, sama, zgodnie z zaleceniem lekarza, udała się do szpitala zakaźnego. Z wywiadu epidemicznego wynika, że 15 maja – kiedy po raz ostatni była w pracy – miała jedynie krótki kontakt z jednym sędzią, z którym pracowała w tym samym pokoju. Mimo to prezes poprosiła sędziego, by udał się na urlop, na którym przebywa do dziś.

Katarzyna Krawczyk-Mandrak była cenionym sędzią rodzinnym, pracowała w rybnickim sądzie od 2002 roku. Od 2015 r. była prezesem rybnickiego sądu. W 2017 r. została odwołana z tego stanowiska. Miała 45 lat.

Czytaj także:
"To pułapka z myślą o Trzaskowskim". Będzie nowy wzór kart do zbierania podpisów
Czytaj także:
"Mamy dość". Trzaskowski zaczyna kampanię i apeluje do PiS

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 14
  • Alina IP
    Artukuł totalnie zbędny sugerujący już samym tytułem coś co nie jest nawet w 1% potwierdzone a sama treść artykułu nic nie mówi o tym, że ta osoba się w ogóle zaraziła. Domniemania zostawcie odbiorcom a sami postarajcie się przekazywać fakty. Marne dziennikarstwo oj marne!
    Dodaj odpowiedź 3 0
      Odpowiedzi: 0
    • Flori IP
      A mnie żal człowieka ale nie sędziego
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Prorok IP
        Jasny gwint, co to za artykuł. Rozumiem śmierć człowieka jest dramatem natomiast to że sędzia zmarła "najprawdopodobniej" na Tego Wirusa to jest niesamowiry "news" dnia. Do Rzeczy to nie jest portalik na takie pseusdo informacjie.
        Dodaj odpowiedź 11 5
          Odpowiedzi: 0
        • KONFEDERACJA IP
          A na jakie schorzenia cierpiała oprócz wirusa ?
          Dodaj odpowiedź 8 5
            Odpowiedzi: 0
          • VHF h IP
            Superos
            Dodaj odpowiedź 3 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także